Dla mnie jako Polaka i katolika jest to wiadomosc tragiczna, zas w formie zupelnie orwellowska.
Odczytac to mozna tylko w jeden sposob:
Nieujawnieni TW wsrod wysoko postawionych hierarchow KK w Polsce ( podobie jak wszyscy inni TW, “zarejestrowani bez swojej zgody i wiedzy, nigdy nikomu nie szkodzacy”, wrecz przeciwnie, wszyscy z plemienia Wallenrodow ), dla zatajenia niewygodnej prawdy, zaslonili sie prawnymi kruczkami ( wszak prawny obowiazek lustracji nie obejmowal KK ) oraz wystepnie uzytym autorytetem Kosciola.
Dlatego tez w tej kwestii zgadzam sie zupelnie z blogerem Miltonem ( mimo uzywanej przezen komunistycznej frazeologii ).
Amicus Plato, amici Episcopi, sed magis amica Veritas.
A tymczasem kto jak nie biskupi powinien nam przypominac, iz budowac mozna tylko na skale, a nie na piasku, a co mowic o budowaniu na kupie gnoju?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)