IPN to Instytut Pamieci Narodowej. Narody tracac pamiec traca tozsamosc.
Elementem polskiej pamieci narodowej musi byc m.in. prawda o partii komunistycznej w Polsce, ktora jako agentura imperium sowieckiego byla narzedziem zniewolenia naszego narodu.
Bez pamieci narodowej mozemy byc co najwyzej bezksztaltna masa ludzka, ktora beda zagospodarowywac w swoim interesie starsi od nas i madrzejsi.
Jak zywe jest to niebezpieczenstwo i do jakiego stopnia nasza swiadomosc zostala przeorana przez pol wieku okupacji sowieckiej niech zaswiadczy fakt, iz dwa razy wybralismy na najwyzszy urzad w niepodleglym ( !!! ) panstwie komunistycznego aparatczyka.
Pan Kwaśniewski był komunistycznym aparatczykiem, wiecznie młodym przywódcą przybudówki partii, przed 1990 r. gwarantującej Sowietom przynależność Polski do ich imperium zewnętrznego. W latach 1983-1989 był rejestrowany przez bezpiekę jako TW "Alek" przez Departamenty II i III MSW. Takie są historyczne fakty. Myślę, że pan Kwaśniewski nie jest w stanie nikogo obrazić.
Tylko liczac na powszechna amnezje, ktos moglby bronic sie nastepujaco:
Stwierdzenia Pana Kurtyki są ostatecznym dowodem potwierdzającym, iż IPN to instytut kłamstwa narodowego.
Nie byłem komunistycznym aparatczykiem. Nie pełniłem nigdy jakichkolwiek funkcji w PZPR. Byłem działaczem Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, nie byłem nigdy przywódcą tej, w moim przekonaniu, dobrej organizacji, co w oczach aparatczyka NZS, czyli p. Kurtyki, może jawić się inaczej.
To piekne, jak komunistyczny aparatczyk wyzywa innych od aparatczykow.
Przytoczmy kilka faktow z politycznego CV:
W młodości był aktywistą socjalistycznych studenckich organizacji prorządowych (do 1982). Pełnił funkcję między innymi przewodniczącego Rady Uczelnianej Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (SZSP) w latach 1976-1977, później wiceprzewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego w Gdańsku (1977-1979) i członka władz naczelnych SZSP (1977-1982). Był redaktorem naczelnym tygodnika studenckiego "Itd" od listopada 1981 do lutego 1984, następnie redaktorem naczelnym dziennika "Sztandar Młodych" (1984-1985).
( ... )
( ... )
Był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) od 1977 aż do jej rozwiązania w 1990. Pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów ds. młodzieży w rządzie Zbigniewa Messnera w latach 1985-1987, następnie przewodniczącego Komitetu Młodzieży i Kultury Fizycznej (1987-1990). W rządzie Mieczysława F. Rakowskiego był członkiem Prezydium Rządu i przewodniczącym Komitetu Społeczno-Politycznego Rady Ministrów od października 1988 do sierpnia 1989. Uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu od lutego do kwietnia 1989, gdzie był, wraz z Tadeuszem Mazowieckim i Romualdem Sosnowskim, współprzewodniczącym zespołu do spraw pluralizmu związkowego. W latach 1988-1991 pełnił funkcję prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Jednym slowem, zostal zapisany do PZPR bez wlasnej zgody i wiedzy. Biedaczek ...
A powaznie mowiac, gdyby nie okragly stol, gdyby Polska odzyskala niepodleglosc normalnie, jak w 1918 roku, miejsce takich aparatczykow jak dziewica Kwasniewski czy wieczny dzialacz Szmajdzinski ( czlonek PZPR w latach 1973-1990, w Komitecie Centralnym od 1986 ) byloby w najlepszym dla nich przypadku na smietniku historii.
Przy okazji: polecam wypowiedz p.Antoniego Macierewicza dla RM na ten temat:
PS
Przy postkomunistycznej hydrze, taki TW „Bolek” to cienki bolek, ktorego mimo wszystko jest mi po ludzku zal. Szkoda, ze kreci, bo prawda jak oliwa i tak wyplynie, a ludzie predzej wybaczyliby przyznanie sie do bledow, niz uparte krecenie.
( to samo dotyczy ksiezy: parafianie wybacza ksiedza z dziewka w sianie, ale nie wybacza obludy ).
Natomiast towarzyszy z SLD proponowalbym do polnocnej Korei na potrawy z trawy. Zostawilbym ewentualnie tow. Olejniczaka, ale to tylko ze wzgledu na zniewalajacy usmiech ...


Komentarze
Pokaż komentarze