Ano wlasnie dlatego, zeby nie spotkaly ich takie niespodzianki, jak ta:
Chlopaki ulozyly sobie zycie, pozamienialy mundury SB na garnitury od Armaniego, co wieksi zbrodniarze i zdrajcy dostali certyfikaty koszernosci od samego Michnika, nowi-starzy patroni z Moskwy i Berlina placa dobrze i tylko czasem spokoj maci swiadomosc, ze nie wszystkie teczki zostaly wyczyszczone.
Ze nawet po latach znajdzie sie jakis “gowniarz”, ktory odkryje nie tylko nieznanych sprawcow, ale i ich zleceniodawcow.
Gra o najwyzsza stawke
Rozdeta do niewiarygodnych rozmiarow sprawa ksiazki pana Zyzaka jest pretekstem dla naszych “miekkich” okupantow do rozprawy z IPN-em.
Instytut Pamieci Narodowej ( a pamiec to podstawa tozsamosci !!! ) jest z kolei duza przeszkoda w spacyfikowaniu Polakow, ktora to pacyfikacja jest konieczna do realizacji planow, jakie maja wobec nas starsi i madrzejsi. Z tego samego zreszta powodu od samego poczatku sola w oku naszych okupantow jest Radio Maryja – bynajmniej nie ze wzgledu na “katolicki fundamentalizm”, ale ze wzgledu na – cytujac motto jednego z blogerow – “poglady niekoncesjonowane przez GazWyb”.
Obserwowane zupelnie chaotyczne i coraz bardziej nerwowe dzialania rzadu premiera Tuska swiadcza o tym, iz jego niemieccy mocodawcy traca cierpliwosc i jesli nie doprowadzi on do szybkiego podpisania Traktatu Lizbonskiego ( prowadzacego do zupelnego ubezwlasnowolnienia Polski, ktora wreszcie przestanie stanowic niebezpieczenstwo dla strategicznego partnerstwa niemiecko-rosyjskiego ), przejda oni na reczne sterowanie.
O tych najwazniejszych dla Polski sprawach, w wyjatkowo zwiezly i prosty sposob mowil Stanislaw Michalkiewicz w maju 2007 roku na spotkaniu w Piotrkowie Trybunalskim ( dwa krotkie pliki mp3 do sciagniecia ze strony
Minely prawie dwa lata od tego wykladu i mozna z ubolewaniem stwierdzic, iz zawarte w nim tezy sprawdzaja sie na naszych oczach.
Zachecam do posluchania wykladu, bo tylko wlasciwa diagnoza umozliwi nam skuteczne dzialanie.
NASI OKUPANCI CZYLI WALKA O PAMIEC
Obecny system “miekkiej okupacji” naszego narodu oparty jest na klamstwie i medialnej manipulacji.
Warunkiem wszakze pelnego sukcesu jest kompletnosc owego klamstwa.
Filarem jest mit zalozycielski III RP, czyli mit okraglego stolu. Ale nie da sie obronic tego mitu bez zredefiniowania pojec czyli swoistej nowomowy. To dzieki tresurze medialnej mozna zbrodniarzy nazywac ludzmi honoru, sprawiedliwosc zemsta, dazenie do prawdy dzika lustracja i polowaniem na czarownice, zas bohaterow walki o niepodlegla Polske jaskiniowymi antykomunistami i czarnosecinnymi nacjonalistymi.
Tymczasem klamstwo ma krotkie nogi. Dopoki dyrektorem IPN-u byl Leon Kieres, wszystko bylo pod kontrola. Po zastapieniu go przez Janusza Kurtyke, sytuacja zaczela sie wymykac spod postkomunistycznej kontroli.
Poszczegolne fragmenty ukladanki zaczely sie kruszyc i spod pazlotka wychodzi zgnilizna. Stad takie rozpaczliwe, a w swojej formie skandaliczne proby kneblowania ust tym, ktorzy nawet niechcacy mogliby doprowadzic do poznania prawdy. Stad taka biegunka po ksiazce Pawla Zyzaka, bo choc wprawdzie nie ma jakiegokolwiek znaczenia, czy Walesie zdarzylo sie w dziecinstwie nasikac do kropielnicy, czy tez nie, ale jesli raz pozwolimy na pisanie o Walesie niezgodnie z obowiazujaca hagiografia, to pod pioro niezaleznych historykow pojda wkrotce starsi i madrzejsi i tylko patrzec, jak misternie budowany od dwudziestu lat system klamstwa i “miekkiego zniewolenia” Polakow zawali sie jak domek z kart.
Dlatego tez, jak dowcipnie zauwazyl kol.Freeman, zamiast drugiej Irlandii mamy drugie Indie, ze swietymi kurwami zamiast swietych krow.
Przy okazji:
Ukazala sie wlasnie na rynku hagiografia sw.Michnika
Osobiscie wolalbym co innego, np. autobiograficzna ksiazke tego ostatniego pt. “Od KPP do PZPR czyli udzial agentury komunistycznej w zniewalaniu narodu polskiego na przykladzie mojej rodziny”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)