Jednym z najważniejszych wydarzeń mijającego tygodnia było rozpoczęcie procesu sprawców stanu wojennego. To bardzo ważny proces, który odpowie na pytanie, w jakim miejscu znajduje się obecnie Polska.
Warto zwrócić uwagę na to, że w tym samym tygodniu, w którym rozpoczynał się proces autorów stanu wojennego, uniewinnieni zostali przez sąd dwaj z trzech stalinowskich śledczych (ściśle: wiceszef departamentu śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i prokurator) sądzeni w sprawie niezgodnego z prawem pozbawienia wolności Józefa Stemlera, b. wiceministra informacji w Delegaturze Rządu na Kraj, a postępowanie wobec trzeciego z nich zostało umorzone, co sąd motywował niedbałością prokuratury w kwestii uchylenia mu immunitetu sędziowskiego. Jest to jeden z szeregu werdyktów, które sprawiają, że do dzisiaj nie zrobiliśmy nawet jednego kroku w stronę rozliczenia PRL i ludzi ją tworzących.
W sprawie procesu sprawców stanu wojennego uwagę opinii publicznej przykuł jeden z dwóch zarzutów, jaki pojawia się w sprawie. Według tego zarzutu Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego była "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw". Z różnych stron można usłyszeć opinie, w myśl których taka konstrukcja w odniesieniu do WRON miałaby być całkowicie chybiona. Moim zdaniem konstrukcja przyjęta przez IPN odpowiada prawdzie historycznej. Samo utworzenie WRON było niezgodne z wówczas obowiązującym prawem, a przejęcie przez niego władzy było typowym przykładem zamachu stanu. I był to zamach stanu przeprowadzony w pełni świadomie: mało kto pamięta dzisiaj o tym, że stan wojenny nie miał być tylko uderzeniem w "Solidarność" i inne organizacje opozycyjne, ale także w opozycję wewnątrzpartyjną. Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce było połączone z internowaniami nie tylko ludzi "S" czy KPNu, ale także ekipy Gierka z nim samym i Jaroszewiczem. Wprowadzenie stanu wojennego było ostatnim aktem w przygotowywanym od ponad roku planie przejęcia władzy przez jedną z frakcji w wewnątrzpartyjnej rozgrywce, do czego potrzebna była marginalizacja konstytucyjnych organów władzy państwowej poprzez ustanowienie ponad nimi nielegalnego organu tworzonego przez czołowych przedstawicieli tej frakcji. Nieprzypadkowo pierwszą przyczyną wprowadzenia stanu wojennego wcale nie była groźba interwencji sowieckiej (to później ona wybiła się w argumentacji autorów stanu wojennego na pierwszy plan), ale recesja gospodarcza, która wiązała się bezpośrednio z fatalnymi dla polskiej gospodarki rządami Edwarda Gierka. Tym samym ta część konstrukcji, w myśl której WRON był organizacją przestępczą, jest w pełni zasadna. Miała ona także charakter zbrojny, co więcej: można zauważyć, że to, co dokonało się 13 grudnia 1981 roku, było przypieczętowaniem pełzającej od wielu lat zmiany w formule rządzenia przyjętej w PZPRze: o ile w trakcie rządów Gomułki i Gierka władza opierała się przede wszystkim na aparacie urzędniczym, o tyle od teraz aż do końca PRLu (i - jak się okaże - także po jego zakończeniu) władza opierała się przede wszystkim na aparacie bezpieczeństwa. Zamach stanu był zamachem de facto przeprowadzony przez służby specjalne i wojsko w ich walce o wpływy, a ich przedstawicielami były czołowe postaci stanu wojennego: tak Wojciech Jaruzelski, jak Czesław Kiszczak czy Florian Siwicki. Słuszna jest także część mówiąca o tym, że celem organizacji przestępczej o charakterze zbrojnym było popełnianie przestępstw, które były wymierzone zarówno w opozycję wewnątrzpartyjną, jak i opozycję antykomunistyczną.
Skazanie sprawców stanu wojennego świadczyłoby o tym, że możliwe jest w obecnej Polsce prawdziwe rozliczenie czasów komunizmu, a - co za tym idzie - zniszczenie postkomunizmu, który od dwudziestu lat niszczy polskie życie publiczne i uniemożliwia dokończenie przemian w Polsce.
Po przeczytaniu komentarza Rekina w Akwenie postanowiłem dokonać edycji tej notatki i zamienić używane przeze mnie słowo "autorzy [stanu wojennego]" na słowo "sprawcy [stanu wojennego]". Uznałem, że uwaga zwrócona mi w komentarzu jest słuszna, bowiem rzeczywiście jest tak, że używane przez nas słownictwo ma znaczenie, i należy dbać o to, aby było ono jak najbardziej precyzyjne i jak najbliższe rzeczywistości.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)