Sleepless in Brooklyn Sleepless in Brooklyn
81
BLOG

JP II: "demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub zakamuf

Sleepless in Brooklyn Sleepless in Brooklyn Polityka Obserwuj notkę 18
Free You Mind o demokracji:

Macieju, żeby dyskutować na serio (a nie tak, jak sobie wymyślił prof. Sadurski i "taka wredna Igła") o "wyższości ustroju demokratycznego nad ustrojami niedemokratycznymi" trzeba by pierwej dobrze zdefiniować to, o czym chcemy dyskutować. Oligarchiczna demokracja (zwł. w stylu rosyjskim) , czyli patologia podlegająca funkcjonalzacji, jak to powiada prof. Staniszkis, ma więcej wspólnego z ustrojem feudalnym i właśnie jakąś formą pseudomonarchicznego ustroju, w którym prezydent to taki "król" (resp. "car"), ponad prawem. Z drugiej strony monarchiści to nie jakieś "matoły", którzy by chcieli cofnąć czas do epoki wczesnego średniowiecza (jak mogłoby wynikać z takch elukubracji prof. Sadurskiego czy "tej wrednej Igły").

Demokracja to nie jest żadna świętość. Mamy prawo, jako ludzie myślący poddawać ją krytyce, modyfikować, a nawet, zmieniać. Moim zdaniem, nie istnieją żadne "demokratyczne mechanizmy", zaś demokracja to system zwyrodniały i kulturowo regresywny. Weźmy jakiegoś zwykłego człowieka, który się dowiaduje, że uzyskuje tzw. prawo wyborcze (dlaczego w wieku 18 lat?, nie wiem, może dlatego, że młodzieżą jest łatwo manipulować). Co może zrobić, by mądrze zagłosować? Idzie spytać taty, jak zagłosować. Pyta sąsiada, starszego brata, wujka, dziadka itd. Każdy mówi inaczej (lub większoś mówi tak samo). Ale za to media mówią jeszcze inaczej. A w mediach mówią to "eksperci", "oświeceni specjaliści", "gwiazdy dziennikarstwa" no i "profesorowie" np. socjologii. I co taki bidaczyna może zrobić? Jak ma ustalić, na kogo głosować? Usłucha się tatki, czy mediów? A jeśli tatko się myli? A jeśli media maniulują? A jeśli wiedzy odpowedniej brak takiemu wyborcy?

Rozmaite mądre głowy nieraz nam mówią, jak to źle ci wyborcy wybierają (np. do parlamentu dostały się "dzikie zwierzęta" powiedział kiedyś bp Pieronek po wejściu SO do Sejmu). No to jak temu zaradzić? Edukacja? Nauczanie od podstaw? A może - o, Matko Boska - nie każdy jednak ma na tyle głębokie rozpoznanie świata, by móc podejmować decyzje o losach kraju? A każda wrzucona przy urnie wyborczej ma takie znaczenie. Tak przynajmniej twierdzą zwolennicy demokracji. Z drugiej strony ileż to lamentacji słychać, że "za mało ludzi chodzi do wyborów" (zwł. w Polsce). Jak temu z kolei zaradzić?

Demokracja jest ustrojem starym i bardzo zwyrodniałym, i w dodatku przeżywa kryzys. Jakieś banały, że "nie było lepszego dotąd wynalazku" na ustrój państwowy może zadowolą rozmaitych secjalistów od prostych rozwiązań (tu na salonie jest ich zatrzęsienie i mają zakaz wchodzenia na mój blog - nie jestem demokratą ;P), ale mnie nie zadowalają. Pytanie jednak o demokracje wiąże się też z innymi kwestiami: jakie państwo (minimalizm vs interwencjonizm np.), jaki rodzaj konstytucji (jakie osadzenie fundamentalnych wolności obywatelskich - w odniesieniu do Boga czy nie), jak rozumiane odniesienie do innych państw (geopolityka, rozumienie niepodległości, zobowiązania międzynarodowe, kwestie terytorialne itd.). Obawiam się, że analizowanie demokracji w jakimś oderwaniu od innych kwestii jest jakimś zawężeniem i zdeformowaniem problemu.

Przychylam się jednocześnie do zdania JP II: "demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". To zdanie poważnego filozofa społecznego, jakim był i jest Karol Wojtyła powinno być ostrzeżeniem dla wszystkich zwolenników demokracji właśnie "bez wartości". Prof. Sadurski wprawdzie przywołuje z satysfakcją pochwałę demokracji wyrażoną przez JP II w polskim parlamencie i ma to stanowić niby kontrargument wobec "zwolenników monarchizmu", obawiam się jednak, że dr Wielomski darzy o wiele większym szacunkiem myśl JP II niż prof. Sadurski. (Choć, niczego nie przesądzam i obym się mylił).

Pozdr

2007-07-16 17:43Free Your Mind
-----------------------
Ten post jest tak dobry,ze przytaczam go w calosci.
Nie zgadzam sie z tym co powiedzial JPII i FYM,ze :"demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm".
Bo taki totalitaryzm oparty na pieniadzu,mamy wlasnie w USA i sprawdza sie bardzo dobrze.

nie widze zycia bez koszykowki,sportow wodnych,jazdy na rowerze.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka