O ROBOTNIKACH W WINNICY
Przypowieść o robotnikach w winnicy, oprócz najbardziej znanej i cenionej interpretacji poświadczającej prawdziwość chrystusowego zdania "ostatni będą pierwszymi", ma także inne, znacznie bardziej dla współczesnego człowieka ważne przesłanie.
Przypowieść ta, mówi nam bowiem o zazdrości i zawiści ludzkiej. O tym również, że niezwykle często w dzisiejszych czasach dostrzegany i mamy oczy otwarte na działania, które według Nas są wobec Nas samych niesprawiedliwe, podczas gdy sami w swoim postępowaniu niesprawiedliwości i niegodziwości w większości przypadków nie zauważamy.
Tak więc drugie przesłanie Przypowieści o robotnikach w winnicy można by z powodzeniem zamknąć w innym biblijnym stwierdzeniu o tym, że drzazgę w oku bliźniego swego człowiek dostrzeże, a belki we własnym - już nie. Gdzie spotykamy takie odniesienie w przytoczonej Przypowieści? Ano proszę przypomnijmy sobie zachowanie wobec Jezusa - zarządcy winnicy - pracowników przyjętych do niej najwcześniej. Bez jakiegokolwiek poczucia wstydu wytykali Jezusowi rzekomą niesprawiedliwość w jego postępowaniu:
Gdy podeszli pierwsi, sądzili, że dostaną więcej, lecz i oni otrzymali po denarze. Po wypłacie zaczęli się burzyć przeciwko gospodarzowi. Ci ostatni pracowali tylko godzinę — wytykali — a pan potraktował ich na równi z nami, którzy musieliśmy znosić trudy dnia i upał!
chociaż sami nie zwrócili uwagi na fakt, iż niesprawiedliwości FAKTYCZNEJ się od Syna Bożego domagają. Ten rzekł do jednego z nich:
Nie krzywdzę cię, mój drogi. Czy nie uzgodniliśmy, że dostaniesz denara? Bierz, co twoje, i idź!
Gdyby więc tym, co najdłużej pracowali zapłaciłby więcej, sam przyczynił by się do czynienia zła (niesprawiedliwości) przez nie dotrzymanie wcześniejszej umowy.
Dochodzimy do momentu, w którym to wszystko, co zostało omówione do tej pory odnieść trzeba do dzisiejszej rzeczywistości. Ludzie dorośli pewnie szybciej niż Wy - dzieci - podnosiliby ręce gotowi do odpowiedzi, gotowi do podania przykładu. Domyślić się nie trudno, że ich zdaniem najlepszym przykładem byłoby złe traktowanie w miejscu pracy; cała masa obowiązków, podczas, gdy inni mają mniej, a zapłatę otrzymują taką samą. Jest to błąd, bo owi dorośli pokazaliby wtedy, iż zachowują się, jak Ci robotnicy przyjęci najwcześniej. O tym wspominaliśmy wcześniej: widzą niesprawiedliwość wyrządzaną w stosunku TYLKO I WYŁĄCZNIE do siebie.
Gdzie dla Was Drogie dzieci jest sens tej Przypowieści? Zamyka się w prostym zdaniu, które wprost ze słów Chrystusa wynika: NIE CHCIJCIE WIĘC, JEŚLI ZGODZIŁYŚCIE SIĘ NA COŚ, NAWET JEŚLI WASZYM ZDANIEM INNI MAJĄ LEPIEJ. Trudne? Zaraz okaże się, że nie!
Przypomnijcie sobie, czyż nie było choć raz w życiu każdego z Was sytuacji, w której na przykład poszłyście z rodzicami kupić nowy plecak przed rozpoczęciem roku szkolnego. Szukałyście, przechodziłyście z uśmiechem między półkami sklepowymi, aż znalazłyście Waszym zdaniem najlepszy i najfajniejszy plecak. Rodzice (Mama lub Tata) pytają:
- Na pewno ten chcesz? Na pewno ten się podoba?
- Tak, ten! - odpowiadacie z uśmiechem, po czym tydzień później do szkoły przychodzi kolega z innym, według Was fajniejszym plecakiem, którego w sklepie nie było w momencie, gdy Wy kupowałyście swój. Wracacie wtedy do domu i mówicie:
- Mamo, Tato! Chcę nowy plecak, taki, jak ma Bartek!
Zachowujecie się wtedy Kochani właśnie tak, jak Ci robotnicy, co pracę w winnicy zaczęli najwcześniej: domagacie się więcej patrząc na innych, choć sami zgodziliście się na to, co żeście otrzymali.
*******************************************
Powyższe opracowanie jest moją autorską interpretacją. Zachęcam nie tylko do czytania i komentowania, ale także (w razie potrzeby) do wykorzystywania.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo