0 obserwujących
114 notek
61k odsłon
  7726   0

Czy matka Kazimiery Szczuki była prostytutką?

 
Sedes mózgu
W związku z filmem Małgorzaty Szydłowskiej miałem okazję obejrzeć debatę Kazimiery Szczuki i Tomasza Terlikowskiego. Z przerażeniem odbierałem postawę Szczuki, która w jednej z wypowiedzi uznała, że małżeństwo to legalna forma prostytucji. Zdziwiła mnie miękka reakcja Tomasza Terlikowskiego. W mojej ocenie takie zdanie Szczuki świadczy o jej skłonnościach socjopatologicznych. Tylko brak właściwie zdefiniowanych więzi rodzinnych mógłby doprowadzić kogokolwiek do podobnej konstatacji. Jednak stwierdzenie Szczuki doprowadziło mnie do logicznego wniosku, że zapewne swoją matkę też postrzega jako „legalną prostytutkę”.
Ponadto znana feministka stwierdziła w dyskusji, że układ sponsorowany pozwala dziewczynom - młodym studentkom - przetrwać. To nieprawda. Prostytucja nie jest jedynym sposobem na zarabianie pieniędzy i „przetrwanie”. Prostytucja ma zapewnić łatwe życie, o czym pisałem wcześniej. W kontraście do plugawej wypowiedzi Szczuki, z uznaniem odnotowałem postawę Tomasza Terlikowskiego, który jako pierwszy - przed Szczuką - podniósł kwestię tego kim są „sponsorzy”. Redaktor Frondy określił to dosadnie - są dziwkarzami.
 
Problem prostytucji jest problemem społecznym. Prostytucja jako zjawisko jest złe. Osoby dokonujące świadomie decyzji o sprzedaży własnego ciała są godne potępienia, a nie użalania się nad nimi. Zadaniem społeczeństwa jest twarde postawienie sprawy braku zgody na prostytucję. Tymczasem relatywistyczne głosy takie jak Kazimiery Szczuki powodują rozmywanie w tym przypadku jednego z przejawów zła. Co ciekawe w jednym z opisów filmu "Sponsoring" autorstwa światłego redaktora z "Gazety Wyborczej" mówi się o "świecie płatnej miłości". Seks to nie jest miłość, choć może być jej przejawem. Mylenie dwóch pojęć świadczy, albo o bardzo złej woli albo o ciężkiej głupocie i ignorancji autora tegoż sformułowania. Na potępienie z całą stanowczością zasługuje wygłoszona przez Szczukę opinia, że małżeństwo jest „legalną formą prostytucji”. Takie stwierdzenia są przejawem intelektualnego rynsztoku znanej feministki. 
Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale