Pewnie dla wielu blogerów sprawa projektu Chopin jest już znana, ale ja dopiero teraz natknąłem się na nią. Dlatego chcę podzielić się tym znaleziskiem.
O co chodzi?
Rok 2005, czerwiec. Pekao S.A. pod wodzą JKB podpisuje z włoskim deweloperem Pirelli & C. Real Estate S.p.A. notowanym na giełdzie w Mediolanie dokument regulujący zasady ich przyszłej współpracy. Umowa ma charakter tajny. Trzecią stroną umowy jest Unicredit, spółka kontrolująca tak Pekao S.A., jak i włoskiego developera.
Mamy rok 2006. Boom developerski trwa w Polsce w najlepsze. Ceny nieruchomości windowane są niebotycznie w górę. Wielu łapie się za głowę i wścieka, że nie wzięło wcześniej kredytu i nie kupiło jakiegoś lokum (w tym autor). Tymczasem w lutym Pirelli kupuje od Pekao S.A. 75% spółki developerskiej Pekao Development. Cena – 60 mln zł. Czyli nieco więcej, niż wyniósł zysk netto spółki za rok 2006!
A teraz najlepsze. Następca Pekao Development, czyli Pirelli Pekao Real Estate sprzedaje pięć ze swoich projektów za 240 mln zł. Nabywcą jestPirelli & C. Real Estate S.p.A., czyli wykupił je z własnej spółki. Następnie ogłosił na giełdzie w Mediolanie, że po zrealizowaniu projekty te przyniosą 1,68 mld zł przychodu.
Październik 2006. Pekao S.A. wprowadza na giełdę inną spółkę developerską, Dom Development. Uzyskuje z tego tytułu wpływy równe 25-krotności jej zysku netto. Przypomnijmy, swoją spółkę Bank sprzedał za równowartość zysku netto. Inny przykład to spółka GTC, której wartość akcji notowanych na giełdzie była równa 45-krotności zysku netto. Rodzi to dość poważne podejrzenia, że Pekao S.A. pozbyło się swojej spółki za kwotę stanowiącą jedynie kilka procent jej wartości.
Kolejna sprawa to tzw. Umowa Wspólników, tajny dokument podpisany przez JKB 3 kwietnia 2006 r. na okres 25 lat. Obliguje ona przez ten okres Bank do sprzedaży swoich nieruchomości i hipotek tylko po cenie i do klientów wskazanych przez Pirelli. Czyli Bank został ubezwłasnowolniony.
Całość projektu, jak w dobrych filmach szpiegowskich bywa, została opatrzona kryptonimem. Projekt "Chopin". Nie brzmi ładnie?
O sprawie zaczyna się powoli mówić. Toczy się sprawa wytoczona Bankowi przez Jerzego Bielewicza, prezesa stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”. Więcej informacji w linku:
gb.pl/banki/informacje/bank-pekao-s-a-w-sadzie-oskarzony-o-malwersacje.html
W sejmie sprawą zainteresował się Kazimierz Michał Ujazdowski i wystąpił z interpelacjami:
http://pietkun.nowyekran.pl/post/73294,pytania-o-pekao-to-test-na-demokracje
Notka została w dużej mierze oparta na artykule:
http://wgospodarce.pl/artykuly/697-amber-gold-to-mikrus-w-porownaniu-z-projektem-chopin-banku-pekao
Na koniec pytanie. Czy znajdzie się w Polsce sąd, który skaże za niegospodarność doradcę premiera od gospodarki? A jak już skaże, to czy premier i doradce zreflektują się, że coś jest nie tak i pora na zmiany? Ciekaw jestem artykułu Pani Paradowskiej w tej sprawie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)