Większość rodziców daje dzieciom kieszonkowe na wakacje
Wakacje są dla wielu dzieci pierwszą okazją do samodzielnego gospodarowania pieniędzmi. Z badania przeprowadzonego przez BLIK i IBRiS wynika, że 84 proc. rodziców przekazuje dzieciom dodatkowe pieniądze na czas letnich wyjazdów.
Rodzice robią to na różne sposoby. 42 proc. daje kieszonkowe regularnie, natomiast 39 proc. przekazuje pieniądze wtedy, gdy dziecko o nie poprosi lub pojawi się konkretna potrzeba.
Badanie pokazuje też różnice między mamami i ojcami. Regularne kieszonkowe częściej wypłacają matki (49 proc.), podczas gdy niemal co drugi ojciec (48 proc.) przekazuje pieniądze dopiero na prośbę dziecka. Im starsze dziecko, tym częściej kieszonkowe ma stały charakter – regularnie otrzymuje je już ponad połowa nastolatków.
Gotówka odchodzi do lamusa. Rodzice wybierają przelew na telefon
Zmienia się nie tylko wysokość kieszonkowego, ale również sposób jego przekazywania.
Najpopularniejszą formą jest dziś przelew na telefon, z którego korzysta 26 proc. rodziców. Tuż za nim znajduje się gotówka (25 proc.). Tradycyjny przelew bankowy wybiera 21 proc. badanych, a 19 proc. korzysta z różnych metod – w zależności od sytuacji.
Jak zwraca uwagę Krzysztof Ziewiec, dyrektor departamentu marketingu i PR w BLIK-u, wiele zależy od wieku dziecka. W grupie 7–10 lat nadal dominuje gotówka, natomiast wśród nastolatków powyżej 15. roku życia aż 73 proc. rodziców najczęściej przesyła pieniądze przelewem na telefon.
Ile wynosi kieszonkowe? Starsze dzieci dostają nawet ponad 300 zł
Kwoty, jakie trafiają do dzieci, są bardzo zróżnicowane. Najwięcej rodziców – 37 proc. – deklaruje, że przekazuje dziecku ponad 300 zł miesięcznie.
Kolejne 24 proc. wskazuje przedział od 101 do 200 zł. Po 13 proc. badanych daje dzieciom od 51 do 100 zł lub od 201 do 300 zł miesięcznie.
Wysokość kieszonkowego rośnie wraz z wiekiem. Najmłodsze dzieci najczęściej otrzymują od 51 do 100 zł miesięcznie, natomiast w przypadku nastolatków dominują już kwoty przekraczające 300 zł.
Presja rówieśników wpływa na wydatki dzieci
Badanie pokazuje również, że dzieci często chcą wydawać pieniądze dlatego, że robią to ich koledzy i koleżanki. 68 proc. rodziców przyznało, że ich dziecko chciało kupić jakąś rzecz lub wziąć udział w aktywności pod wpływem rówieśników, a niemal jedna trzecia spotkała się z taką sytuacją wielokrotnie.
Najczęściej pieniądze przeznaczane są na:
- spotkania i wspólne aktywności z rówieśnikami (28 proc.),
- słodycze i przekąski (19 proc.),
- odkładanie na większy zakup (11 proc.).
Nie wszystkich rodzin stać jednak na dodatkowe wydatki. 12 proc. rodziców przyznało, że ich dziecko przynajmniej raz zrezygnowało ze wspólnego wyjścia lub zajęć z powodów finansowych. W największych miastach odsetek ten sięga już 25 proc.
To pokazuje, że wakacyjne kieszonkowe to nie tylko sposób na naukę zarządzania pieniędzmi, ale dla wielu rodzin także kolejny koszt, który trzeba uwzględnić w domowym budżecie.
red.
Kieszonkowe dla dzieci są coraz wyższe, fot. BARTOSZ KRUPA/EAST NEWS



Komentarze
Pokaż komentarze