Prawomocny wyrok w sprawie Jerzego Ziobry
Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił apelacje i utrzymał w mocy wyrok uniewinniający wobec trzech lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Chodzi o prof. Jacka D., ówczesnego kierownika II Oddziału Kliniki Kardiologii, lekarkę dyżurną Katarzynę S. oraz ordynatora sali monitorowanej Andrzeja K.
W przypadku czwartego oskarżonego, Dariusza D., sąd uchylił wcześniejszy wyrok, jednak jednocześnie umorzył postępowanie z powodu przedawnienia czynu. Czwartkowe orzeczenie jest prawomocne i kończy trwającą niemal dwie dekady batalię sądową dotyczącą śmierci Jerzego Ziobry.
Prokuratura zmieniła stanowisko podczas procesu
Jednym z najbardziej zaskakujących momentów postępowania była zmiana stanowiska prokuratury. Choć wcześniej oskarżała lekarzy o popełnienie błędów, w postępowaniu odwoławczym sama wniosła o ich uniewinnienie.
Prokurator Eryk Stasielak z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej wskazał, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, czy lekarze dopuścili się błędów podczas leczenia. Twierdził, że mimo licznych opinii biegłych nie udało się ustalić, która metoda leczenia była w tamtym czasie jednoznacznie najlepsza. W takiej sytuacji – jak argumentował – należało zastosować zasadę domniemania niewinności. A brak możliwości jednoznacznego przypisania winy był jednym z najważniejszych elementów uzasadnienia wyroku.
Stanowisko prokuratury ostro skrytykował pełnomocnik rodziny Jerzego Ziobry mec. Krzysztof Nocek. Nazwał je "zaskakującą woltą" i pytał podczas rozprawy, czy była to samodzielna decyzja prokuratora, czy efekt polecenia przełożonych.
Rodzina Jerzego Ziobry nie zgadzała się z wyrokiem
Pełnomocnik wdowy po Jerzym Ziobrze domagał się uchylenia wyroku uniewinniającego i ponownego rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji. Argumentował, że opinie biegłych były nieobiektywne, a sąd dopuścił się błędów w ustaleniu stanu faktycznego oraz nie zachował bezstronności.
Sąd Okręgowy nie podzielił jednak tych argumentów i uznał, że nie ma podstaw do zmiany wcześniejszego rozstrzygnięcia.
Jerzy Ziobro był leczony w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie od czerwca 2006 roku. Zmarł miesiąc później. Rodzina od początku twierdziła, że śmierć była konsekwencją błędów popełnionych przez lekarzy. Proces należał do najgłośniejszych spraw dotyczących odpowiedzialności medycznej w Polsce. W 2017 roku sąd pierwszej instancji uniewinnił oskarżonych lekarzy, jednak rodzina zmarłego złożyła apelację.
Biegli z Lozanny wytknęli błędy medyczne
W czerwcu 2026 roku ujawniono opinię ekspertów z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Szwajcarscy biegli ocenili, że zastosowanie bypassów mogło zwiększyć szanse Jerzego Ziobry na przeżycie, zamiast wykonanej angioplastyki z implantacją stentów. Specjaliści dodali też, że wybór metody leczenia należy do lekarza prowadzącego i powinien uwzględniać pełny obraz kliniczny pacjenta.
Fot. Akta sprawy śmierci Jerzego Ziobry/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (57)