Okiem rewolucjonistki i...
Words are like weapons, they betray
11 obserwujących
144 notki
380k odsłon
  1937   0

Bóg wystawił Polskę na próbę! A pozostał tylko bół i żal! Wybraliśmy jednak piekło!

W różnych, zazwyczaj antyrządowych mediach opisywane są wstrząsające relacje i wydarzenia z granicy polsko - białoruskiej. Dominuje narracja pokazująca bezduszność działań rządowych.  Najwięcej emocji budzą historie małych dzieci. Trudno jest przejść wobec tego obojętnie. Naprawdę trudno! Zwłaszcza jak opisywane jest cierpienie tych - których los jest w zasadzie przesądzony. Skazani tak naprawdę na śmierć z głodu i wyziębienia. Na łamach serwisu OKO.press - Mirosław Miniszewski - filozof, pisarz, który mieszka kilkaset metrów od granicy z Białorusią mówi wprost: "[...] Spotkałem Irakijczyka. Młodego chłopaczka, który ma prawie zgniłe nogi w zgniłych butach. Ledwo udało nam się założyć na te chore nogi suche skarpety. Zjadł łapczywie trzy czekolady, wypił dwie butelki wody, leżał, dysząc na trawie i patrzył na mnie. Potem przez trzy godziny ryczałem". Inne doniesienia z granicy polsko - białoruskiej są jeszcze bardziej wstrząsające. Ktoś znalazł wycieńczoną kilkuletnią dziewczynkę. Miała poronioną twarz. Szybko zjadła kilka batonów. Chwile później nie była w stanie złapać oddechu. Płakała - a jej rozpacz rozchodziła się po całym lesie. To widok, którego nie da się zapomnieć. Dosłownie nigdy! 


Z taka łatwością negatywie wypowiadamy się o uchodźcach. Zazwyczaj ulegamy psychozie podsycanej przez media rządowe. ...i choć po części nasz strach jest zrozumiały zwłaszcza jeśli chodzi o ryzyko zamachów terrorystycznych - zapominamy jednak przy tym o najważniejszej rzeczy. O czym? O naszym człowieczeństwie! W ogóle nie chcemy widzieć drugiej strony medalu. Zupełnie jakby ból i cierpienie innych - w tym wypadku uchodźców nie miało żadnego znaczenia. Patrząc na to z boku - odnosi  się wrażenie, że Bóg wystawił Polskę na ciężką próbę. Egzaminu raczej nie zdaliśmy. I chyba pozostał tylko ból i żal! 


Nie tak dawno rozmawiałam z moderatorami jednego z najbardziej popularnych serwisów społecznościowych w Polsce. Ich zdaniem normą jest u nas hipokryzja i skryta nienawiść. Najpierw ktoś daje "lajka" przy fotce pieska w schronisku - a godzien później pisze nienawistny komentarz pod tekstem opisującym błagania uchodźcy o pomoc.  Normą jest deklaracja o chęci niesienia pomocy bezdomnym zwierzętom - przy jednoczesnym szerzeniu nienawiści wobec osób słabszych lub potrzebujących pomocy. ...i wcale nie chodzi tylko u uchodźców - tylko o nas wszystkich, zwłaszcza jeśli dotyczy naszych sąsiadów lub znajomych z pracy. 


Jeden z moich kolegów z pracy był homofobem. Przy każdej dyskusji na temat LGBT dało się wyczuć język nienawiści. Demonstracyjnie nie podawał ręki na powitanie dwóm współpracownikom - którzy nie ukrywali swojej orientacji homoseksualnej. Kiedy jeden z nich został kierownikiem działu, wówczas język nienawiści przeistoczył się w język miłości. Hipokryzję czuć było na w każdym zakątku biura - a najbardziej po oczach rzucała się wciąż skryta nienawiść. O to Polska XXI wieku! Pełna hipokryzji i nienawiści. 


PS. Nawet jeśli reżim białoruski wykorzystuje nas "metodą na dziecko" - to naszym obowiązkiem i tak jest niesienie pomocy. Zasłaniając się różnymi ideologiami i wywołując psychozę strachu - nie ze względu na realne zagrożenia płynące z przyjęcia uchodźców - tylko ze względu na podniesienie notowań w sondażach wyborczych - wystawiamy sobie tak naprawdę tylko jedno świadectwo. W naszych sercach Boga nie było. Nie ma go również teraz i nie będzie go w przyszłości.  Powiedzmy sobie szczerze! To nie głodnych i wyziębionych dzieci w lesie powinniśmy się bać! Tylko Boga, który wystawił nas na próbę! 



Zobacz galerię zdjęć:

Lubię to! Skomentuj341 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka