11 obserwujących
535 notek
2110k odsłon
  1013   2

Fusy z kawy do posypywania chodników zamiast piasku i soli - czy to się sprawdzi?

Pomysł posypywania alejek fusami przyszedł z Ukrainy do Polski, fot. ZZM w Krakowie
Pomysł posypywania alejek fusami przyszedł z Ukrainy do Polski, fot. ZZM w Krakowie

Wzorem Lwowa polskie miasta rozpoczęły wykorzystywać fusy z kawy do zimowego utrzymania ścieżek i alejek w parkach. Fusami posypane zostały m.in. krakowskie Planty oraz chodniki w stołecznej dzielnicy Ursynów. Tymczasem ekolodzy alarmują, że kawa wcale nie jest lepsza od soli, może bowiem szkodzić roślinom.

Kawa wokół ratusza w stolicy

Ulice i chodniki w stolicy posypuje się chlorkiem sodu, czyli solą drogową, ale jest ona np. niedobra dla delikatnej skóry psich łap. Dlatego władze Ursynowa postanowiły zrobić "kawowy pilotaż".

"W weekend chyba wszyscy przeczytaliśmy o tym, że Lwów wykorzystuje fusy po kawie do posypywania ośnieżonych i oblodzonych chodników - zamiast piasku i soli" - napisał w mediach społecznościowych zastępca burmistrza warszawskiej dzielnicy Ursynów Bartosz Dominiak.

Od wtorku fusami z kawy wysypany jest chodnik wzdłuż budynku ratusza od strony parkingu. Urząd stołecznej dzielnicy chce w ten sposób sprawdzić, czy to rozwiązanie faktycznie działa, a także zebrać opinie mieszkańców.

Kraków sypie kawę na Plantach

Jeszcze dalej poszedł Kraków. We wtorek w ramach eksperymentu posypane zostały alejki na Plantach, na odcinku od skweru im. Andrzeja Wajdy do Barbakanu, a także alejki w Parku Lotników Polskich na Czyżynach.

- Ten eksperyment może pokazać, że są inne sposoby i chciałbym, żeby był to przyczynek do dyskusji o utrzymaniu chodników przy posesjach, bo wszędobylska sól, która najczęściej jest stosowana jest niezwykle szkodliwa m.in. dla psów i zieleni miejskiej. A sól stosujemy bezkarnie. Jest tania, dostępna, bardzo prosta w użyciu. Chcemy zwrócić uwagę, że niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem i warto poszukać innych – mówił dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf.

Jak podkreślił fusy z kawy nie mogą zimą całkowicie zastąpić piasku sypanego w krakowskich parkach, bo dziennie zużywanych jest od 75 do 80 ton. Sięgniecie po fusy z kawy ma wymiar ekologiczny - to naturalny nawóz oraz sposób na zmniejszenie ilości odpadów.

- Plusem akcji jest pozytywny oddźwięk ze strony właścicieli kawiarni – mówił Kempf. Do tej pory zgłosiło się ponad 50 kawiarni, w tym także duże sieciówki i bary ze stacji benzynowych, które chcą przekazywać fusy i włączyć się w eksperyment.

fusy z kawy, Salon24
Sypanie fusów z kawy na parkowych alejkach w Krakowie, fot. ZZM w Krakowie.

Kawa może szkodzić roślinom i glebie

Ekolodzy nie do końca są przekonani do takiego rozwiązania.

Zdaniem prof. Jacka Antonkiewicza, z Katedry Chemii Rolnej i Środowiskowej Uniwersytetu Rolniczego fusy z kawy zawierają substancje bakteriobójcze, które w dużej ilości mogą być niebezpieczne dla roślin i gleby.

- Kofeina i jej pochodne działają bakteriobójczo i grzybobójczo. Działają podobnie jak antybiotyk, który niszczy mikroorganizmy. Jeśli takie substancje trafią do wód gruntowych i do oczyszczalni ścieków to zostanie zaburzony ekosystem mikroorganizmów, w tym bakterii, które są odpowiedzialne za oczyszczanie wody - tłumaczy.

Przeprowadzono badania pokazujące, że dodanie do ziemi fusów z kawy w ilości zaledwie 2,5 proc. objętościowo do górnych 10 cm gleby powoduje drastyczny spadek wzrostu roślin (kilkunasto-kilkudziesięciokrotny). Badania były przeprowadzane na roślinach uprawnych takich jak brokuł, sałata, słonecznik. Co ciekawe – po zbiorze właściwych roślin został również ograniczony wzrost chwastów.

Jego zdaniem fusy przegrywają z neutralnym piaskiem, a nawet z solą, która mimo, że jest szkodliwa dla roślin, to i tak szybko rozpuszcza się w wodzie i jest wypłukiwana. - Fusy z kawy ulegają biodegradacji (rozkładowi), ale pochodne związki kofeiny mogą mieć gorsze skutki niż zasolenie dla środowiska. Kofeina w glebie może doprowadzić do zaniku bioróżnorodności - ostrzega specjalista.

fusy z kawy, Salon24
Ścieżka kawowa na Plantach w Krakowie, fot. ZZM w Krakowie.

Fusy niebezpieczne dla wód gruntowych?

Prof. Antonkiewicz sugeruje, aby monitorować gleby, wody gruntowe w miejscach gdzie rozsypano fusy i sprawdzać, jaka będzie reakcja roślin na wiosnę, kiedy wszystko budzi się do życia. 

Nikt nie zastanawiał się bowiem, co się stanie z fusami z kawy jak tylko przyjdzie deszcz lub roztopy . W tej sytuacji kawa zacznie spływać do kanalizacji, rzek lub zbiorników wodnych, co może zaburzać działanie ekosystemów. Badania przeprowadzone w Anglii pokazały, że już teraz kofeina jest 4 najpopularniejszym związkiem organicznym w wodach gruntowych. Na 2650 miejsc aż w ponad 900 kofeina była obecna.

Dyrektor ZZM w Krakowie Piotr Kempf twierdzi, że fusów wysypuje się na ścieżki zdecydowanie mniej niż piasku i soli. - Tylko dziś na krakowskie ulice i chodniki wysypano 80 ton piasku, a my uzbieraliśmy jedynie 20 kg fusów. Jak zaznacza, na razie to eksperyment, a nie akcja na dużą skalę. 

Sypanie fusami jest nielegalne

Co ciekawe, posypywanie ścieżek fusami jest niezgodne z prawem, ponieważ nie utraciły statusu odpadów. Fusy z kawy pochodzące z kawiarni stanowią odpad z działalności kawiarni i bez wpisu do bazy BDO nie można go tak po prostu przekazać, więc trzeba by to administracyjnie uregulować. 

W Krakowie w parkach i zieleńcach utrzymywanych przez Zarząd Zieleni Miejskiej obowiązuje zakaz używania soli. Jest to sprawdzane przez miejskich ogrodników, a każde ewentualne użycie soli skutkuje naliczeniem kar umownych na firmy wykonawcze, utrzymujące parki. Z kolei pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania do odśnieżania stosują sól wyłącznie na jezdniach i starają się nie solić w pobliżu zieleńców i terenów zielonych. Na obszarze Starego Miasta wykorzystywany jest wyłącznie chlorek wapnia i piasek.

ja


Lubię to! Skomentuj48 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości