maia14 maia14
109
BLOG

Na rozgrzewkę Joe Cocker

maia14 maia14 Rozmaitości Obserwuj notkę 10

Jest zimno. W nocy temperatura znów spadła poniżej -20 stopni.

Trzeba się jakoś doładowywać. Można zafundować sobie ciepłą kapiel, przy  muzyczce działającej na zmysły. I wymyśliłam, najlepszy będzie Joe Cocker, choćby z  "You Can Leave Your Hat On".

Przypomniałam sobie też, że kilka lat temu magazyn "Premiere" urządził ranking najgorętszych momentów erotycznych w kinie.

Pierwsze miejsce zajęła scena z filmu "Powiększenie" w wykonaniu Davida Hemmingsa i Veruschki. A drugie,  z Marylin Monroe i Tony Curtisem w "Pół żartem, pół serio".

Bodaj na piątej pozycji byli, Marlon Brando z Marią Schneider w "Ostatnim Tangu w Paryżu". Na szóstym, wprost parząca scena z "Żaru ciała", z Katleen Turner i Williamem Hurtem.

Zdziwiłam się jednak, że w dziesiątce nie było tej z "9 i pół tygodnia", w której Kim Basinger robi striptiz przed Mickey'em Rourke. Dla mnie, to jest najgorętsza i najbardziej zmysłowa scena w kinie. Piękna Kim rozbiera się jak profesjonalistka, choć nią nie jest, przed chłopięcym, trochę zawstydzonym Mickey'em. W tej scenie jest też pewne niedopowiedzenie, a wszystko odbywa się w rytm "You Can Leave Your Hat On".

No, woda już mi się nalała  do wanny. Włączam płytkę Joe, tak żeby wycelować numerek  16, "You Can ..." za jakieś 30 minut. Może się rozgrzeję.

maia14
O mnie maia14

"Uśmiech wędruje daleko"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości