maia14 maia14
128
BLOG

Dziwny przypadek mai14

maia14 maia14 Rozmaitości Obserwuj notkę 36

Zajrzałam do wodomierza w piwnicy, ponieważ pan inkasent mnie telefonicznie poprosił o jego stan, a tam kiszka. Nic nie można było odczytać.

Wezwałam pogotowie wod.kan. i czekałam.

Po dłuższym czasie przyjechali dwaj panowie. Mój pies oszalał i przywitał ich, jak najlepszych kumpli.

Natomiast mój licznik wprawił ich w zdumienie, czemu dali wyraz mówiąc: mieliśmy wiele zgłoszeń do liczników. Wszystkie byly pozamarzane, a pani jest stopiony w środku.

No i ja i oni nie mogliśmy wyjść z podziwu.  Ich to nawet dosyć rozśmieszyło,. a mnie nie było do śmiechu, gdy mi powiedzieli, że będę musiała zapłacić 170 zł za wymianę wodomierza. Dotąd wydawało mi się, że za awarie i wymiany liczników się nie płaci.

Nic to, poprosiłam, aby mój stary licznik oddano do ekspertyzy i dopiero wtedy, ewentualnie będę płacić. Zgodzili się.

A teraz zastanawiam się, jaka to jest we mnie moc, że topię wodomierze.

No ludzie, człowiek co chwilę się czegoś nowego o sobie dowiaduje.

 

Na kłopocik wklejam Marka Knopflera, on zawsze poprawia mi humor.

 

maia14
O mnie maia14

"Uśmiech wędruje daleko"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Rozmaitości