Matko kochana, jak ja nie lubię mleka. Jogurciki bardzo proszę, ale mleko to dla mnie dopust.
Może dlatego, że w dzieciństwie, szczególnie Babcia zmuszała mnie do jego picia. Ba, nawet mi płaciła za każdy wypity kubek, tego zdrowego podobno napoju.
Jak na dziecięcą kasę, to nieźle zarabiałam na niej, tym bardziej że mleko wypijała, wykorzystując nieuwagę Babci, koleżanka z tej samej kamienicy, zapraszana na okoliczność. Jej mleko smakowało.
A do picia piwa wcale mnie nie trzeba namawiać. Bardzo lubię, tak smak, jak i zapach, że o kolorku nie wspomnę.
Inni też tak mają, sądząc po skeczu Rywińskiego:
Inne tematy w dziale Rozmaitości