Rzekomo ABW (to Tuskofilne) przekazało listę tajnych współpracowników UOP (Urząd Ochrony Państwa - taka przechowalniana dla UBecji i ośrodek szkolenia nowych kadr w czasie gdy starsze pokolenia UBoli zdychały na marskość wątroby), Premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu orazPrezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.
Sprawę przekazano do prokuratury, a ta zadziała jak jej każą, więc jak zwykle w tym kraju rację będą mieli ci o większych wpływach politycznych, a nie ci którzy mają ją merytorycznie.
Kaczyński zaprzecza - (jako rzecze Korwin Mikke "niogdy nie wierzyliśmy niezdementowanym pogłoskom")
Co innego jest wazniejsze. bagno w którym żyjemy zostało tak skonstruowane przez s...synów założycieli (popatrzmy jak zacielke Michnik utrącał pomysły wzmocnienia władzy Prezydenta - bo wiedzieł że na tym stanowisku zasiądzie Wałęsa - to nie jest postępowanie męża stanu), że żaden polityk nie może zabrac się zgodnie z prawem do jego osuszenia!
Nie można działac nie wiedząc kto jest szują, współpracownikiem służb specjalnych, agerntem wywiadu a kto uczciwym człowiekiem! Po prostu się nie da, nie można nikomu zaufać zawsze znajdzie się jakaś menda co albo flagę do góry nogami obróci, albo do mediów poleci i sprzeda "sensację").
Kaczyński Premietr, miał wolę zmian, ale MUSIAŁ wiedziec, na kim może sie oprzeć, a kto jest łotrem, nie mógł tego zrobić legalnie (ciekawe jakiem debilnym prawem - najwyższy urzędnik w państwie jest odcięty od takich informacji - i gdzie szmaciarze którzy takie prawo tworzyli i bronią, upatrują tu kontroli nad służbami specjalnymi?) - no to podjął środki omijające prawo - I DOBRZE UCZYNIŁ!!!!
Pod sąd powinni iśc ci którzy takie a nie inne faszystowskie prawo konstruowali, ci ktorzy go bronili i ci którzy przy jego pomocy robili kariary, a nie człowiek który (rzekomo) złamał je w imię naszych wolności obywatelskich!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)