2 obserwujących
6 notek
4780 odsłon
  228   0

Stanisław Szukalski - postać zapomniana, odnaleziona na nowo...

https://www.e-kalejdoskop.pl/sztuka-a216/stach-co-sie-picassowi-nie-klanial-r8228
https://www.e-kalejdoskop.pl/sztuka-a216/stach-co-sie-picassowi-nie-klanial-r8228

W dobie "pandemii" i szaleństwa szczepionkowego postanowiłam się zrelaksować i przestać choć na chwilę zastanawiać się nad obecną sytuacją oraz nad tym co wyniknie z tego całego korona-burdelu. Całkiem przez przypadek na Netflixie wpadł mi w oko dokument "Walka: życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego" i mnie zamurowało... Otóż Szukalski jest mi postacią absolutnie nieznaną - a nie ukrywam, że interesuję się sztuką. Z ogromnym zaciekawieniem pochłonęłam wyżej wspomniany dokument i zaczęłam poszukiwać informacji o artyście, który budził takie kontrowersje poprzez swoje prace, jak i poglądy.

Niepokorny wolny duch o wszechstronnych zainteresowaniach i jakże rozległej wiedzy. Pogardzający utartymi ścieżkami i poszukujący nowych rozwiązań. Postać Szukalskiego  zaintrygowała mnie - a szczególnie jego podglądy. Był on nie tylko artystą, ale także badaczem słowiańskości oraz historii ludzkości, jej wierzeń, języków, etc. Stworzył teorię zermatyzmu, którą okrzyknięto pseudonauką - choć  ja odkryłam w niej elementy współczesnych teorii głoszonych między innymi przez Franca Zalewskiego. Oczywiście na razie zdecydowanie za mało wiem na temat tej jakże oryginalnej postaci - choć nie ukrywam, że postanowiłam bliżej przyjrzeć się Stachowi z Warty oraz jego teoriom. Wiem, że dla wielu Czytelników działalność Szukalskiego w Szczepie Rogate Serce oraz jego wypowiedzi  mogą trącić skrajnym nacjonalizmem - ja staram się wyjść poza te granice... Z resztą coraz częściej obserwując to co się dzieje zaczynam się zastanawiać czy nacjonalizm (rozumiany jako miłość do własnego narodu i patriotyzm) to rzeczywiście takie zło - wydaje mi się, że ciągle stawiamy znak równości pomiędzy nacjonalizmem i faszyzmem co jest kardynalnym błędem....

Niesamowite wrażenie wywarły na mnie prace Szukalskiego - a w szczególności jego rzeźby. Nie potrafię ich przyrównać do niczego znanego mi do tej pory - a warsztatem Stach przerósł uwielbianego przeze mnie Rodina. Jedyną granicą wydaje się być tylko i wyłącznie jego wyobraźnia. Przejmujące dzieła, które zmuszają do zastanowienia i głębszej refleksji...

Ale zmierzając do puenty - wszystkim, którzy chcą się oderwać trochą od kowidowego chaosu, a jednocześnie chcą to zrobić z głową polecam zapoznanie się z postacią Stacha z Warty oraz z jego twórczością :)


Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura