9 obserwujących
59 notek
37k odsłon
846 odsłon

salonowa dama syberyjska trafiona rzecznikiem i chyba do kozy pójdzie...

https://pl.depositphotos.com/19144253/stock-photo-cat-in-prison.html
https://pl.depositphotos.com/19144253/stock-photo-cat-in-prison.html
Wykop Skomentuj82

"Piszę to z całą odpowiedzialnością. Jest pan złym człowiekiem, marnym prezydentem, ziejącym nienawiścią w imię swoich doraźnych i partyjnych, politycznych celów. Szkodzi pan Polsce!" - napisał 18 stycznia na Twitterze sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu Jarosław Ochocki. 

Żadnych gróźb. Żadnych wulgaryzmów. Nikt nikogo nie wiesza, do nikogo nie strzela. Ale mimo to na sędziowskie, więc niewątpliwie niecne dictum reakcja musiała być błyskawiczna i bezwzględna. Piotr Schab, rzecznik dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych poinformował tego samego dnia - oczywiście też na Twitterze - że:

"Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych sędzia Przemysław W. Radzik zdecydował o podjęciu czynności wyjaśniających w sprawie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego [...], polegającego na uchybieniu godności urzędu przez Jarosława O., sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu, pełniącego funkcję przewodniczącego wydziału w tym Sądzie".

Strzegący dziś cnoty sędziowskiej (hm, no może...) Schab dodał, że sędzia "nie zachowując powściągliwości w korzystaniu z mediów społecznościowych, na portalu Twitter zamieścił wpisy znieważające Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”, co wypełnia „znamiona ściganego z urzędu przestępstwa z art. 135 § 2 Kodeksu karnego w zw. z art. 12 § 1 Kodeksu karnego”.

Syberyjska ślepia i uszy przeciera, więc powtórzę: w ocenie Schaba i Radzika, sędzia Jarosław Ochocki 1) nie zachował powściągliwości w mediach; 2) znieważył personalnie Pana Prezydenta; 3) uchybił godności urzędu RP oraz 4) uchybił zasadom etyki zawodowej sędziego.

Wow!!! Delikt 4 w 1. Dwie linijki na Twitterze, 280 znaków, krótkie, mocno oznajmujące treści, bez gróźb i wulgaryzmów, żadnej strzelanki czy szubienicy, nawet mema nie wklejono a la Maliniak, a tak naprawdę Apokalipsa. Armagedon. Sodoma. Gehenna Ogniowa!

Rzecznicy, wybrani z tych cacy sędziów, grzmią, że PADa - wpisem sędziego nie-cacy - nam na TT znieważono, urzędowi ubliżono, etos zawodu nadszarpnięto... Jednym słowem, J. O. popełnił ścigane z urzędu przestępstwo. Nie byle kto, bo sędzia, "niebywale" uchybił majestatowi. Opluł majestat, choć ślubował...

[https://dorzeczy.pl/kraj/126801/sedzia-panie-duda-jest-pan-zlym-czlowiekiem-i-zieje-nienawiscia-sprawa-zajmie-sie-rzecznik-dyscyplinarny.htmlhttps://wiadomosci.onet.pl/kraj/sedzia-ochocki-o-wpisie-na-temat-andrzeja-dudy-mam-prawo-do-wlasnych-ocen/vnx5xeh]

        xxxxx

Żeby nie było, że podkręcam te moje syberyjskie notki politycznie! Ależ skąd. Ależ jakżeby...

Blog syberyjskiej ponoć poetycki, kulturalna ponoć gospodyni, a goście, choć nieliczni, za to wyważeni emocjonalnie, kulturowo zasobni i życzliwie do siebie i spraw świata nastawieni. U syberyjskiej się nie politykuje!

Ja tylko się zastanawiam, jakim prawem idiotkę z syberyjskiej chcą zrobić rzecznicy instytucji, urzędów, person itd.? Po jakie licho sobie ze wspólnej pamięci i wrażliwości dworują?? Dla jakich korzyści z siebie robią błaznów i miernoty??? Że co, może ciemna kocica marną mowę ma kupić i do worka z bagażem doświadczeń i słów nie zajrzeć?

Po pierwsze syberyjska jest tzw. białym kotem i trochę wie, jak jest z orzecznictwem z paragrafów o znieważeniu (wow) czy zniesławieniu (wow), albo i dwojgiem naraz. Wie choćby, że trzeba mieć obywatelskie jaja, by opinię spersonalizować; żadne tam takie: "kanalie jesteście, zamordowaliście"; tylko mdły spryciula polityczny, albo i tchórz dba, żeby się pod paragrafy nie łapać...

Po drugie kocica wie, że szczególną jest sytuacja, gdy rzeczone paragrafy (poniżej trochę o ich treści i stosowaniu) odnosić się mają do ważnych osób państwa, a choćby i osób publicznych - w tym osób za bardzo publicznych, za bardzo wzmożonych, egzaltowanych czy gestykulujących mową/ciałem. I zwłaszcza wtedy, gdy miejscem znieważania/zniesławiania jest Internet, a czasem znieważania/zniesławiania permanentna kampania wyborcza...

Po trzecie syberyjska wie, że żeby o zniewadze/zniesławieniu mówić, trzeba mieć wiedzę rzeczonego paskudztwa i - oczywiście - przeświadczenie o krzywdzie/afroncie. Przyznacie chyba, że ludź publiczny musi mieć skórę dobrze zaimpregnowaną, a nóżki, plecki, łapki i podbródek musi mieć wprawione do różnych aktów strzelistych, i że na byle twitterowe wpisy reagować nie powinien urazą, bo prawdziwymi partnerami dialogu są dla naszej głowy inne głowy (i główki) państw, twittujące nocką czy rankiem, piąteczkiem czy na stoku...

Po czwarte wie i to kocica, że co pewien czas, gdy ktoś kogoś brudnym paluchem tknie i grzebać w ranie zacznie, przez nasz piękny i wyjątkowym dobrobytem się szczycący kraj przetacza się dyskusja o celowości utrzymania tych paragrafów wobec osób ekstraordynaryjnie publicznych, w aktualnej sytuacji informacyjnej. Naszego ktoś "palicem" tknie: przed sąd. Nie naszego - znieśmy paragraf...

Wykop Skomentuj82
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo