Amin Amin
127
BLOG

Do przyjaciół Romantyków. Jeszcze słówko o powstaniu styczniowym

Amin Amin Polityka Obserwuj notkę 57

Drodzy Romantycy!

Nie doczekałem się na razie odpowiedzi na proste pytanie o jakiś sensowny cel powstania styczniowego*. Domyślam się, że macie kłopot z selekcją. Tyle tych celów, że nie wiadomo który wybrać. Rozumiem problem, ale mam nadzieję, że i Wy mnie zrozumiecie: dopóki nie podacie mi choć jednego sensownego celu będę nadal tkwił w błędzie i uważał to powstanie za bezcelowe. Par excellence: bez celu = bezcelowe. Czasem będę zastępował słówko bezcelowe innym bliskoznacznym: "głupie". No ale chyba się zgodzicie, ze różnica między bezcelowy a głupim nie jest taka znowu wielka?

Skoro zaś kwestię celu mamy załatwioną to może pójdźmy dalej.

Bardzo często** kiedy ktoś - choćby nieśmiało - zapyta Was o cele powstania zaraz obracacie kota ogonem i gadacie o skutku powstania jakim według Was jest podtrzymanie świadomości narodowej, albo o przyczynach jakimi były brak niepodległości albo prześladowania przez carat. A przecież każdy wie, że skutek to nie to samo co cel, że skutek może być w żaden sposób niezwiązany z celem czyichś działań. I że przyczyna to też nie cel, że powód działania nie jest jego celem - co najwyżej celem może być likwidacja przyczyny.

Więc tak naprawdę Wasza odpowiedź jest całkowicie nie na temat.

No, ale skoro tak lubicie gadać o skutkach to pogadajmy. Albo może Wy pogadacie. Bo znowu chciałem Was o coś zapytać...

Czy Waszym zdaniem istnieje jakiś - choćby słaby - związek przyczynowo-skutkowy między powstaniem styczniowym i wyzerowaniem sukcesów Wielopolskiego a niedorozwojem gospodarczym takiego dajmy na to Podlasia?

Może zdarzyło Wam się kiedyś pomyśleć o ile lat do przodu byłaby II RP gdyby do powstania nie doszło? Może zastanawialiście się o ile więcej mielibyśmy na armaty? Na samoloty? Gdybyśmy Centralny Okręg Przemysłowy zbudowali dwa lata wcześniej? Albo gdybyśmy mieli w 1918 roku o połowę więcej oficerów? Inżynierów? Przemysłowców? Gdyby zabór rosyjski był usiany gęstą siecią kolei (tak, wiem, rozmiar szyn. Ale koszty niwelacji terenu, budowy stacji, nasypów już by odpadł, nie?).

Ile więcej kapitału zakładowego miałaby II RP?

Doliczyliście to kiedyś do kosztów powstania?

Że co? Że to gdybanie jest? A Wasze opowieści o tym, że gdyby nie powstanie styczniowe to byśmy nie byli Polakami to nie jest gdybanie? Tylko co? Solidna analiza?

No to jak? Doliczamy do kosztów zacofanie gospodarcze zaboru rosyjskiego?

Amin

*

Jeden Emisariusz IV RP podrzucił kilka celów, ale on uważa, że powstanie zostało wywołane w celu zgnojenia narodu polskiego i nazywa je szaleństwem (vide pierwszy akapit jego komentarza). Myślę, że się z nim nie do końca zgadzacie?

** 

"Bardzo często" a nie zawsze, bo czasem po prostu ignorujecie pytanie.

 

Amin
O mnie Amin

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Polityka