"Nie pozwolę, żeby wmówiono mi, że dziecko machające biało-czerwoną chorągiewką to „faszysta” i „szczur”, którego miejsce jest w Wiśle (tego typu epitety padały w stronę ludzi biorących udział w Marszu Niepodległości)" - napisał Tomasz Greniuch. Zainspirowana jego notką zajrzałam na stronę Antify i ... ja wiedziałam, że nie jest dobrze, ale nie wiedziałam, że jest aż tak źle.
11 listopada wybieram się na Marsz Niepodległości. Czy spotkam faszystów?


Komentarze
Pokaż komentarze (19)