Media podały, że we wczorajszych demonstracjach wzięło udział 7 tys. osób.
Jak to możliwe, skoro już ok. południa informowano o kilkutysięcznym tłumie zgromadzonym przed Prezydenckim Pałacem...
Około godziny 16, ulicami Warszawy przeszła manifestacja
Patrzę na tę manifestację i widzę miliony. Złudzenie? Możliwe, ale na pewno nie jest to zaledwie kilka tysięcy ludzi, jak podały media.
Kolejna demonstracja miała miejsce ok. 20 po mszy w katedrze. Tylko w niej uczestniczyłam i z niej jest moja fotorelacja. Takich tłumów nie widziałam na Krakowskim Przedmieściu nigdy.
Jeżeli we wczorajszych uroczystościach wzięło udział 7 tysięcy osób, to jesteśmy w PRL-u.
Pytanie do dziennikarzy, czy nie wstyd Wam tak kłamać?
***
Najświeższe wieści z Krakowskiego Przemieścia...
UWAGA!! Własnie Straż Miejska siłą likwiduje miasteczko na Krakowskim Przedmieściu
-
Właśnie byłem i wróciłemRzecz sie dzieje 10 minut od Redakcji Nowego Ekranu więc cały zespół popędził natychmiast jak tylko Kacper Gizbo zadzwonił. Za chwilę dodam zdjęcia. Rzecz wygląda tak, że kelnerzy bufetowej (nie wiadomo dlaczego zwani Strażą Miejską) próbowali usunać namiot Solidarnych. Obok Ewa Stankiewicz przemawia ostro, wspaniale punktując Tuska i informując Warszawiaków o całym szambie związanym z rolą KAT-a w sprawie Smoleńska. Rozmawiałem chwile z Ewą, przemarźnięta (pad zimny deszcz) ale pełna determinacji. Chwilę później pojawił sie Krzysztof Skowroński, umówiliśmy się na ścisłą współpracę. Radio WNET jest zainstalowane na 2 piętrze (na tyłach) Hotelu Europejskiego i prowadzi transmisje na żywo. W międzyczasie pojawiła się (uwaga) Superstacja oraz sprzątacz, który na poilecenie władz miejskich próbował sprzątnać znicze. Po interwencji Pawła Pietkuna z NE wycofał sie i zaczął zamiatać niedopałki paierosów z chodnika. Obok biega Kacper Gizbo fotografując i Mustrum z naszym redakcyjnym aparatem. Zatrzymują się ludzie i dowiadują czy Ci fotografujący to nasi czy od manipulantów mainstreamowych. Gdy dowiadują się, że z NE mają wiele ciepłych słów. Są tez reprezentanci Lasu Smoleńskiego, którzy rozdają przechodnią płyty z filmami Carcinki i Carcajou. Raz na kilka minut "kelnerzy bufetowej" próbują zlikwidować namiot, wtedy nasi biorą za maszty i przenoszą go kilka metrów obok. Wszystko to wygląda jak walka z reżimem w poprzednim systemie. Żałuję, że musiałem odejść ale trzeba było przygotować tą korespondencję.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)