Witam
I serdecznie dziękuję za odwiedziny w moich skromnych progach w czasie gdy byłam w delegacji w świecie realu. Szczególne dzięki składam pani Szamance i panu Vistowi.

Znaleźliście klucz pod wycieraczką? Poczęstowaliście się czym chata bogata? To dobrze. Cieszę się.
![]()

Smacznego...
Zastanowimy się co będziemy jedli na wspólny obiadek. Chętnie przygotuję to, co lubicie. Mogą być szaszłyki albo rybka z rusztu. Co wolicie? A może jedno i drugie? Szczególnie polecam morską rybkę i te jej trzy omegi...


A teraz zapraszam na balkon, na południową kawkę ze śmietanką.I ciasto. Maślankowo kokosowe. Świeżo upieczone. Jeszcze ciepłe. Palce lizać.


Pogodę mamy świetną, nieprawdaż? Właśnie włożyłam do wazonika kilka gałązek okapu, czyli złotego deszczu, zerwanego rankiem, (choć niezbyt wczesnym, a podobno wczesne zrywanie złotego deszczu przynosi szczęście. Tyle ile jest kwiatków na jednej gałązce, tylu przybędzie nam w tym roku przyjaciół. Słyszeliście coś o tym?).Wyniosę te złote gałązki na balkon, do towarzystwa?

Pięknie wyglądają te maleńkie złotka w promieniach słoneczka. Szkoda, że nie pachną. Ale poczekajmy na bzy. Gdy bzy zakwitną, ich woni nie oprze się cały świat...
Czy wy też tam u was, macie już wiosenne kwiaty w ogródku, i tak piękną pogodę jak ja?
Wiosna. Ptaszki śpiewają, trelują, ćwirkają...zakładają gniazda. I chociaż pierwsze, kruche i wrażliwe kwiaty np. przebiśniegi, już powoli umierają, rodzą się następne, jak nowe miłości..
.





Komentarze
Pokaż komentarze (16)