List kandydata na urząd Prezydenta Ukrainy do autora. Podpisany 12 dni po uchwaleniu konstytucyjnej reformy 2004 r.
List kandydata na urząd Prezydenta Ukrainy do autora. Podpisany 12 dni po uchwaleniu konstytucyjnej reformy 2004 r.
waldemar.m waldemar.m
308
BLOG

Konstytucyjno-ustrojowy bałagan w Ukrainie. cz.1

waldemar.m waldemar.m Polityka Obserwuj notkę 4

Czyli historia lubi się powtarzać, a czasami pozwala wejść "do tej samej wody".

 

Tło wydarzeń – Luty 2014 r.:

 

Ukraina na progu wojny domowej i utraty niezależności.

 

Komuniści przestali się bać i zaczęli głośno mówić z trybuny Wierchownej Rady o federalizacji.

 

Parlament Automnej Republiki Krym postanowił wczoraj zwrócić się do Putina z prośbą o wzięcie pod skrzydło Moskwy wiecznie rosyjskiego Krymu (!!!).

 

Wszyscy mówią o tym, że trzeba wrócić do Konstytucji 2004 r., czyli tego wariantu, w którym to parlament powołuje rząd, a Prezydent ma mocno okrojone pełnomocnictwa.

 

Niemniej, pomimo tego, że co drugi Ukrainiec jest prawnikiem, a co 5-ty Zasłużonym Prawnikiem Ukrainy nikt nie wie, jak zrobić tak, żeby wyjść z głuchego kąta i wrócić do Konstytucji 2004 r.

 

Przez ostatnie kilka dni najpopularniejszą tezą jest ta, w której mówi się o "wybitnych konstytucjonalistach", którzy prawdopodobnie mogliby znaleźć antitodum na ten kryzys.

 

A ponieważ wszyscy czytelnicy mojego bloga wiedzą, jak ja reaguję na zwroty "wybitni uczeni", "wybitni fizycy", etc. to nie powinno ich dziwić, że pojawił się ten tekst, w którym daję najpełniejszą niezależną analizę sytuacji.

 

Dzisiaj, około godz. 9:00-9:30 zadzwoni do mnie kierownik Parlamentarnego Biura Partii Swoboda, któremu przekażę główne tezy mojej analizy.

 

Jeśli Oleg Tagnibok jest tak inteligentny, jak o nim mówią, to powinien tą analizę wykorzystać jeszcze dzisiaj w Wierchownej Radzie.

 

Pytacie dlaczego nie przekazuję tej analizy Kliczce lub Jaceniukowi? Prozaiczny powód. Cały dzień szukałem wczoraj telefonów do ich Partii, żeby porozmawiać z kimś kompetentnym, ale okazało się, że walę głową w ścianę.

 

Ten kto nie przeczyta tej analizy nigdy nie zrozumie tego, co się dzieje w Ukrainie (choćby był w samym centrum aktualnych wydarzeń). Nie przejmujcie się jednak. Tego co się dzieje w Ukrainie nie rozumie ani jeden prawnik, ani jeden deputat, ani jeden polityk.

Żeby zrozumieć to, co się dzieje w 2014 r, należy wrócić pamięcią do wydarzeń 2004 r. Ja mogę tego dokonać, gdyż byłem bezpośrednim aktywnym uczestnikiem tych wydarzeń.

 

Był rok 2004. Na scenie politycznej pojawia się nowy kandydat na urząd Prezydenta Ukrainy – Wiktor Juszczenko, były Prezes Nacjonalnego Banku Ukrainy. Gdy okazało się, że utworzono koalicję wyborczą między nim i Julią Tymoszenko i Morozem (socjaliści), wszyscy zrozumieli, że na scenie politycznej pojawił się silny gracz.

 

Kuczma, który był prezydentem dwie kadencje i nie mógł kandydować trzeci raz, dał zgodę na przeprowadzenie reformy konstytucyjnej, celem której miało być ograniczenie pełnomocnictw przyszłego prezydenta.

 

Prace nad nowym projektem Ustawy (Zakonu), która miała dokonać zmian w Konstytucji poprzedziły kampanię wyborczą i zakończyły się w lipcu 2004 r. Tak na świecie pojawił się projekt Zakonu Ukrainy Nr 4180 "O wniesieniu zmian do Konstytucji Ukrainy" z dn. 19.09.2004 r. (dalej – Zakon 4180).

 

Projekt ten, wraz z wniesionymi do niego poprawkami został przekazany do Konstytucyjnego Sądu Ukrainy i otrzymał pozytywną opinię opublikowaną 12.10.2004 r. pod Nr 2-w/2004.

 

Trwają wybory na urząd Prezydenta Ukrainy. Do drugiego turu wyborów przechodzi Janukowicz i Juszczenko. Kuczma zapanikował i uruchomił cały cały swój administracyjny potencjał na potrzeby bandyty z Doniecka, czyli Janukowicza.

 

To co się działo na na dzielnicach wyborczych przechodziło ludzkie pojęcie. Skala fałszerstw osiągneła Mont Everest. Natychmiast po głosowaniu zbiera się Majdan. Tak zaczęła się Pomarańczowa Rewolucja, która wynosi na "tron" Juszczenkę.

 

Ja miałem w tym swój bezpośredni udział, o czym świadczy list Juszczenko z 20.12.2004 r do autora tej notki, czyli do mnie.

 

 

Cdn.

 

 

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka