Gorzeliński/Kasprów Gorzeliński/Kasprów
440
BLOG

Blog marazm posypuje się popiołem

Gorzeliński/Kasprów Gorzeliński/Kasprów Polityka Obserwuj notkę 1

Bijemy się w piersi! I to wcale nie za to, że od tak dawna nie pisaliśmy. Trudno bowiem zapomnieć o naszym blogu czego mamy dla was dzisiaj dowód. Oto po dwóch latach prowadzenia bloga otrzymaliśmy pierwsze oficjalne… sprostowanie!

Oficjalną drogą, pięknie napisane, jak najbardziej poważne. Nie wiemy czy się bardziej smucić, że zrobiliśmy błąd czy też cieszyć poczytnością naszego bloga i tym, że jest traktowany na równi z codziennymi gazetami. Ponieważ wiemy jak trudno jest w gazetach otrzymać jakiekolwiek sprostowanie lub wyjaśnienie to przyjęliśmy zasadę, że będziemy zawsze prostowali informacje jak tylko uzyskamy sprostowanie. Dobro czytelników naszego bloga jest dla nas najważniejsze!

O co chodzi? Bronisław Blamowski, autor nadesłanego sprostowania, słusznie uznał, że jesteśmy ważnym miejscem publikacji. My też traktujemy nadesłane sprostowanie z najwyższą powagą. Rzecz dotyczy naszej publikacji z przed roku pod tytułem „Przywieczerski i Blamowski - tajemnicza rola Universalu“ (http://blog.marazm.pl/?p=91).

Napisaliśmy wówczas przy okazji opisywania poszukiwań Dariusza Tytusa Przywieczerskiego, że:
„Udział Dariusza Tytusa Przywieczerskiego w wielu ciemnych interesach jest powszechnie znany co najmniej od początku lat 90. Chcielibyśmy zwrócić uwagę wszystkim czytającym ten blog na jeden mało znany fakt z jego życiorysu. Otóż przez lata współpracował on z Bronislawem Blamowskim, głównym informatorem i ekspertem UOP za czasów Zbigniewa Siemiątkowskiego. Jesteśmy w posiadaniu umów wskazujących na idące w dziesiątki milionów dolarów transakcje dotyczące handlu metalami kolorowymi jaki na terenie Rosji prowadził kierowany przez Przywieczerskiego Uniwersal z firmą Blamowskiego. Kiedy Blamowski podpisywał umowy nie mógł mieć wątpliwości kim jest Przywieczerski i jaka była jego rola oraz Uniwersalu w aferze FOZZ. Obaj podpisani sa pod dokumentami wskazującymi na bardzo bliska współpracę finansowa i to dotyczącą Rosji.“

Mocne, i to tylko w naszym blogu można takie rzeczy przeczytać! Sprawa dotyczy wspólnych interesów poszukiwanego listem gończym Przywieczerskiego (skazanego już za FOZZ) i „eksperta“ UOP a zarazem guru kilku dziennikarzy śledczych Bronisława Blamowskiego. Co więc w tym fragmencie jest nieprawdziwe?

Otóż nic. Wszystko jest prawdziwe.

Bronisław Blamowski nie kwestionuje niczego: ani ujawnionej przez nas współpracy z poszukiwanym Dariuszem Tytusem Przywieczerskim, ani dziwnych interesów z Uniwersalem czyli firmą FOZZ, ani idących w dziesiątki milionów dolarów transakcji na terenie Rosji. Bronisław Blamowski nie kwestionuje również tego, że podpisując umowy z Przywieczerskim wiedział o roli Uniwersalu w aferze FOZZ, ani nawet tego, że bardzo bliska współpraca finansowa łącząca obie firmy dotyczyła interesów na terenie Rosji. Te wszystkie sensacyjne informacje ujawnione przez nasz blog są prawdziwe!

Zniecierpliwionych czytelników musimy poinformować jeszcze, że Bronisław Blamowski nie kwestionuje tego, że był informatorem wielu dziennikarzy i tygodnika „Wprost“. Nawet wtedy kiedy jego działalność określiliśmy dezinformacją.

Nadesłany do nas list domagania się sprostowania i przeproszenia za podanie jednej wyłącznie informacji, że Bronisław Blamowski „pobierał wynagrodzenie od UOP za swoje analizy i informacje dotyczące rynku ropy naftowej“.

Niniejszym oficjalnie prostujemy informację jakoby Bronisław Blamowski kiedykolwiek „pobierał wynagrodzenie“ za swoje informacje i analizy dla UOP.

Przepraszamy również wszystkich naszych czytelników za to, że przyszło nam do głowy, że Bronisław Blamowski pisał analizy dla UOP na temat rynku ropy naftowej za wynagrodzeniem.

Przyjeliśmy bowiem jak ostatni naiwni, że Bronisław Blamowski pisał jakieś „ekspertyzy“ lub „analizy“ za wynagrodzeniem, co byłoby oznaką profesjonalizmu naszych służb specjalnych (nie tylko należy ale trzeba zamawiać różne analizy). Blamowski po prostu informował służby o tym jako ochotnik, za darmo.

Przepraszamy wszystkich czytelników naszego bloga, bo nie wiemy jak wam wytłumaczyć to, że wiedząc, że Bronisław Blamowski po prostu rosprawia się ze swoją rzekomą lub wyimaginowaną konkurencją łażąc po dziennikarzach i agentach UOP opowiadając im o swoich wyobrażeniach dotyczących rynku ropy naftowej mogliśmy w naszym blogu zasugerować, że robił to „za wynagrodzeniem“.

Za wynagrodzeniem pracują bowiem analitycy, eksperci, doradcy. Jednym słowem profesjonaliści. Naiwnością było od początku sądzenie, że ktoś płacił za „rewelacje“ Blamowskiego. Nawet polskie służby. Przecież każda zamówiona ekspertyza i opinia wiąże się z odpowiedzialnością. Analizy zamawia się u wiarygodnych osób i firm potrafiących jakoś wykazać swoją wiedzę i umiejętności. Zatrudnienie kogoś wiąże się również z procedurą po stronie służ specjalnych. Trzeba by kogoś takiego prześwietlić. Przynosić swoje „rewelacje“ do UOP i mediów za darmo może każdy, nawet wtedy kiedy dotyczy to rzekomej lub wyobrażonej konkurencji. To właśnie więc robił Bronisław Blamowski.

Czasami nawet nam wydaje się, że nasz blog jest konkurencją dla Gazety, Dziennika a nawet New York Times’a. Mamy na to też pewne dowody. Ale żeby zaraz o tym pisać do ABW dodając co nieco o tych podejrzanych konkurentach? I to za darmo?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka