W czerwcu 2008 roku zmienił się właściciel znanego tygodnika WPROST. Została nim tajemnicza firma Qebonto Holdings Ltd z Cypru. Kto jest właścicielem tej firmy publicznie nie ujawniono. Nie domagały się tego również inne media, dziennikarze śledczy nie ruszyli tropem tajemniczego właściciela z raju podatkowego, nikt z walczących o wysokie standardy mediów autorytetów publicznych nie zadał prostego pytania: kim jest tajemniczy właściciel? Minęło pół roku i zmianie uległa Rada Nadzorcza AWR Wprost czyli polskiego wydawcy tygodnika. Nowy właściciel robi porządki. Grudniowa zmiana rady wskazuje na kilka ważnych rzeczy. Po pierwsze jej członkami zostali wyłącznie prawnicy, doradcy finansowi , menadżerowie związani z telekomunikacją i mediami: ADAM SAWICKI, PRZEMYSŁAW SCHMIDT, WOJCIECH SZCZEPANIAK, RAFAŁ TARNAWSKI, BRIAN BODE.
„Wprost” wielokrotnie brutalnie atakował inne firmy, często bez żadnych dowodów zarzucając im nieprawidłowości lub stwarzając atmosferę braku transparentności towarzyszącej ich działalności. Stronnicze teksty wielokrotnie stwarzały wrażenie, że ktoś “sponsorował” ich powstawanie. Za swoje publikacje Wprost przepraszało przyznając, że nie miało żadnych podstaw do stawiania wniosków jakie wyciągało. Niszczenie reputacji innych uchodziło tygodnikowi płazem gdyż niewiele osób skłonnych było wejść w konflikt z tak bezwzględnym przeciwnikiem. Unikatowa metoda walenia medialnym młotem, wypracowana we “Wprost”, jest bowiem niezwykle skuteczna.
Ciekawi jesteśmy jakie wnioski wyciągneliby skłonni do pochopnych ocen dziennikarze śledczy “Wprost” gdyby przyszło im opisywać firmę z Cypru, z nieznanym właścicielem, która wybiera na swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej prawników i menadżerów związanych z telekomunikacją. Jakie wnioski wyciągnąłby przeciętny, mało dociekliwy dziennikarz “Wprost” wiedząc, że część nowych członków rady nadzorczej prowadziła wcześniej interesy lub działała wspólnie ze znanym magnatem medialnym budującym imperium telekomunikacyjne?
W ostatnim numerze “Wprost” został opublikowany niezwykle stronniczy artykuł „Krojenie telekomu”. Autor „publikacji” bez weryfikacji elementarnych informacji, bez rozmowy z przedstawicielami opisywanych firm, w skrajnie nieobiektywny sposób opisuje działania dotyczące podziału Telekomunikacji Polskiej SA. Zaledwie miesiąc po przejęciu Rady Nadzorczej przez osoby związane z konkurencyjnymi wobec TP firmami tygodnik przypuszcza brutalny atak na TP. Jednocześnie broni działań regulatora rynku, których beneficjentami od dawna są rywale TP, często firmy na rzecz których pracowali lub pracują członkowie nowej-lepszej rady nadzorczej “Wprost”.
Transparentność w mediach świadczy o ich wiarygodności. Tak jak przy sprawie Rywina czytelnicy mają prawo wiedzieć kim jest Grupa Trzymająca Wprost. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że wraz ze zmianą właściciela nie przyszła zmiana jakości. Po prostu ktoś kupił nie tygodnik ale młot, którym teraz będzie skutecznie tłukł innych.



Komentarze
Pokaż komentarze