Śledzenie prezydencko-premierzych pomysłów na „odzyskanie" UOKiK staje się coraz ciekawsze. Serial ma bowiem ciąg dalszy.
Jak donosi sobotnia „Rzeczpospolita", Prezydent złożył w Sejmie projekt nowelizacji nowej ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, uchwalonej 16 lutego, a wchodzącej w życie 21 kwietnia. Clou: „prezes UOKiK nie będzie wybierany w drodze konkursu".
Jak wynika z notki w gazecie, projekt zmierza do powrotu do stanu prawnego obowiązującego obecnie (od października zeszłego roku), to jest do powoływania prezesa UOKiK przez premiera z państwowego zasobu kadrowego. „Kandydat nie musiałby, jak w [przewidywanym przez nową ustawę - przyp. MK] konkursie, mieć m.in. doświadczenia w dziedzinie ochrony konkurencji", ani wykształcenia wyższego z zakresu, na przykład, prawa, ekonomii, lub zarządzania. Autorka notki nie wspomina słowem o kadencyjności urzędu prezesa, niemniej należy sądzić, że projekt prezydencki jest identyczny z wrześniową zmianą obecnie obowiązującej ustawy i znosi także kadencję prezesa.
Jak stoi w „Rzeczpospolitej", byłby to „powrót do rozwiązania, które zostało wcześniej odrzucone w Sejmie jako prowadzące do upolitycznienia stanowiska szefa UOKiK". Gazeta domyśla się również, a ja się z tym zgadzam, że kandydat na nowego prezesa UOKiK jest już znany.
Nie wydaje mi się, żeby powyższa zmiana ustawy związana była z jakimkolwiek dalszym opóźnianiem powołania nowego prezesa - to nastąpi wcześniej, niż za trzy tygodnie. Sądzę, że rządzący bracia chcą po prostu uniknąć wątpliwości co do konkursu, możnaby się bowiem domagać niezwłocznego - po wejściu w życie nowej ustawy - powołania prezesa UOKiK zgodnie z nowym prawem. Projektowana zmiana, utrącając konkurs, uchyla podstawę takiego żądania.
Spodziewam się więc politycznego funkcjonariusza na stanowisku, które z polityką wiele nie powinno mieć wspólnego, i nie widzę podstaw do zmiany negatywnej opinii o powyższym. UOKiK nie jest organem, który służy realizacji polityki gospodarczej państwa zgodnie z zamysłem któregokolwiek rządu. Nie powinien podlegać „odzyskaniu".


Komentarze
Pokaż komentarze (4)