Otóż, za całą operacją zgłoszenia chroniących życie poprawek do konstytucji, mnożenia wersji tych poprawek, antagonizowania LPR z PiS oraz ostatecznego wyjścia Marka Jurka wraz ze środowiskiem wywodzącym się z byłego ZChN oraz rozbicia PiS musi stać cała siła układu.
Powszechnie wiadomo, że w LPR silna jest dawna komunistyczna agentura (dość przypomnieć współpracę Macieja Giertycha z gen. Jaruzelskim w latach osiemdziesiątych). Należy także mieć w pamięci wpływy na członków byłego ZChN (a może i na niektórych członków byłego PC, obecnie działających w PiS), jakie z czasów inwigilacji prawicy musieli zachować dawni esbecy z ówczesnego UOP z Lesiakiem na czele (można się tu zastanawiać nad rolą posła Piłki, którego rozbijacką działalność w ZChN również pamiętamy), oraz dążenie skupionych wokół Michnika i Kwaśniewskiego obrońców układu i agentów WSI do marginalizacji zagrażającego ich interesom PiS. To przecież jasne, że inicjatywa LPR, wmanewrowanie w to Marka Jurka, skonfliktowanie go z Jarosławem Kaczyńskim, który rozpaczliwie próbował - i nadal próbuje - wraz z prezydentem ratować sytuację, to precyzyjnie zaplanowana i wykonana operacja doświadczonych byłych „asów" służb specjalnych.
* * *
Ot, taka drobna wprawka.


Komentarze
Pokaż komentarze