5 obserwujących
158 notek
250k odsłon
  656   0

Jarosław. Kaczyński: Piotrowicz łagodził represje. Więcej - on pomagał!

BOSTYLFOTO.COM
BOSTYLFOTO.COM

W wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Jarosław Kaczyński, jak niepodległości broni Stanisława Piotrowicza. Piotrowicz był w PZPR, ale należał do tej grupy prokuratorów i sędziów, którzy starali się maksymalnie łagodzić represje - stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości. 

Nie zrobił nic złego, więcej – pomógł, co wymagało pewnej determinacji, gotowości do rezygnacji z awansów, zgody na degradację. To wcale niemało - wychwalał Piotrowicza Jarosław Kaczyński. 

image

Stanisław Piotrowicz, były poseł Prawa i Sprawiedliwości był w czasach PRL członkiem egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie. Jakiś czas temu ujawniono sporządzony przez niego akt oskarżenia przeciw działaczowi opozycji Antoniemu Pikulowi. Piotrowicz zapewniał wówczas, że dążył do umorzenia tego postępowania. W 1984 roku za zasługi w pracy zawodowej i działalności społecznej, został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że "Piotrowicz łagodził represje, więcej on pomagał. Należał do grupy tych prokuratorów, których zwalczał ówczesny minister sprawiedliwości".  Ówczesnym ministrem sprawiedliwości był Lech Korneliusz Domeracki [lata 1983-88], a Piotrowicz Brązowym Krzyżem Zasługi odznaczony został w 1984, czyli za "panowania" w Ministerstwie Sprawiedliwości Domeradzkiego. 

Uzasadnienie przyznania Brązowego Krzyża Zasługi.

"Powierzone mu obowiązki wykonuje prawidłowo. Poczynione ustalenia wykorzystuje do wszechstronnej działalności profilaktycznej. Wiele uwagi poświęca popularyzacji prawa zwłaszcza w środowiskach młodzieżowych. Aktualnie uczestniczy w pracy organizacji partyjnej i radzie pracowniczej, pełniąc między innymi funkcję kierownika szkolenia partyjnego i społecznego inspektora pracy". Słowem wzorowy prokurator PRL. Można śmiało powiedzieć, że minister Domeracki walczył z Piotrowiczem krzyżem. Dokładniej  Brązowym Krzyżem Zasługi. 

Prezes wie...

Dziś wiem, że około połowy spraw było rozpatrywanych w sposób łagodniejszy, niż przewidywały to przepisy stanu wojennego. Ale wtedy oczywiście nie było żadnych statystyk - powiedział "Gazecie Polskiej" Jarosław Kaczyński. Skąd ma tę wiedzę nie wyjaśnił, a dziennikarz "Gazety Polskiej" nie był dociekliwy.  


Źródło: Gazeta Polska/Newsweek/Twitter/BOSTYLFOTO.COM 

Lubię to! Skomentuj67 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka