Marcin Sawicki Marcin Sawicki
185
BLOG

On spał, a wraz z nim miliony.

Marcin Sawicki Marcin Sawicki Polityka Obserwuj notkę 22
Wielkie wrażenie robi wiadomość o mieszkańcu Działdowa, który w śpiączce przeleżał 19 lat i obudził się w kwietniu tego roku. Sprawę nagłośnili dziennikarze polsatowskich Informacji a przypomina gazeta.pl. Mężczyzna, który wtedy pracował jako kolejarz, w 1988 roku miał wypadek - uderzył w niego wagon. W efekcie zapadł parę tygodni potem w śpiączkę. Lekarze nie dawali szans, jednak żona go nie opuściła i nie poddała się. Wypisała ze szpitala oraz wzięła do domu, gdzie potem mieszkała z prawie martwym mężem i czwórką małych dzieci. Wychowując i utrzymując dzieci heroicznie opiekowała się także ciałem, które kiedyś było jej mężem. Dzieci dorosły, porodziły swoje dzieci i nieprzytomny kolejarz został dziadkiem.Gdy zasypiał w 1988 roku obowiązywały kartki na benzynę, choć w ramach eksperymentów rynkowych wprowadzono do sprzedaży także benzynę bez kartek, po specjalnych cenach. Co jeszcze? Od 2 maja strajkowała Stocznia Gdańska a niebawem miała zastrajkować Stalowa Wola. Pod koniec tego roku jednocześnie widać było kolejne symptomy upadku reżimu. Premier Rakowski namawiał bezpartyjnych do udziału w rządzie a Edmund Osmańczyk przekonywał władzę, że warto dopuścić opozycję do głosu na łamach „Rzeczpospolitej".Ta niezwykła historia ma dwa wymiary, tak samo godne uwagi. Pierwszy dotyczy miłości, nadziei i wiary. Chyba każdy z nas marzy o takiej wiernej i bezwarunkowej miłości, jaką nieprzytomnego kolejarza obdarzyła jego żona, czekająca na ten powrót prawie z zaświatów. Drugi wymiar, to lekcja pamięci, która sięgnąwszy do Anno Domini 1988 może pomóc rozumowi w lepszej ocenie problemów i spraw, którymi przejmujemy się dzisiaj.Choć w pierwszej chwili pomyślałem, że o ile Pan Józef Grzebski z Działdowa w roku 1988 zapadł w śpiączkę, by przebudzić się niespełna dwudziestu latach, to spora część wyborców głosując na dobrze znane twarze ostatnich sekretarzy PZPR każe przypuszczać, że ten sen u niektórych dalej trwa, choć zdawać by się mogło, że przytomni...

Najbardziej lubię czytać oraz słuchać ludzi o innych poglądach. To po prostu najciekawsze. Jaki sens z wysłuchiwania kogoś, kto ma to samo zdanie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka