22 obserwujących
1064 notki
544k odsłony
298 odsłon

Sezon 2019/20 w liczbach. Stoch i s-ka na tle rywali (2)

Wykop Skomentuj1

 O atrakcyjności jakiejkolwiek imprezy sportowej stanowią asy, które w niej występują. W odcinku nr 1 tytułowego cyklu wymieniłem tych z nich, którzy w poprzednim sezonie wyróżnili się szczególnie. O tych panach jeszcze parę razy, w paru następnych odcinkach, na pewno napiszę. O innych asach, na razie nie wymienionych, też. Ale dziś będzie nie o nich. Żeby asy mogły zabłysnąć, musi wystąpić tło. I to tło, jak co roku, wystąpiło też w sezonie niedawno zakończonym.
W tegorocznej edycji PŚ pojawiło się łącznie 132-ch skoczków, z których aż 25-ciu sportowcom nie udało się ani razu wejść do konkursu. Było w tym gronie trzech Polaków. Adam Niżnik, Kacper Juroszek i Tomasz Pilch. Dwaj pierwsi to juniorzy, którzy zadebiutowali z PŚ z prozaicznego powodu. Po prostu. Przez poprzednie dwie zimy pół polskiej kadry B, nie widząc perspektyw, pokończyło kariery. I się zwolniły miejsca. Tomasz Pilch to siostrzeniec Adama Małysza, który dwa lata temu wydawał się nie byle jakim talentem. Prze te dwa lata zdołał znaleźć się, nie bójmy się tego słowa, na dnie absolutnym (potrafił nie zdobywać punktów w konkursach III-ligowych, tzw. FIS-Cupie) i obecność w Wiśle, bo tylko tam wystąpił w kwalifikacjach, zawdzięcza praktycznie temu samemu faktowi co dwaj młodsi koledzy.
Oprócz wymienionych Polaków do zawodów głównych ani razu nie dostali się: Amerykanie Urlaub, Gąsienica (jak podpowiada nazwisko, jego antenaci do Ameryki z Węgier raczej nie przyjechali), Larson i Decker, Estończycy Malcew i Nomme, Francuzi Contamine i Learoyd, Rumun Cacina, Niemcy Maerkl, Sell i Hoffmann, Austriacy Reiner i Hofer, Ukrainiec Marusiak, który najczęściej z tej całej 25-tki, bo aż 11-krotnie, miał sposobność do konkursu się dostać, ale za każdym razem nie dane mu było, Norwegowie Myhren i Villumstad, Rosjanie Szyszkin i Bażenow oraz Finowie Mico Ahonen (syn słynnego Janne), Ojala i Vetelainen. Nie licząc wspomnianego już Marusiaka, części z nich rodzime federacje dały szanse pokazania się w Pucharze kilkakrotnie (najczęściej spotkało to Urlauba i Contamine’a – po 5 razy), innym (dotyczy to, na przykład, wszystkich trzech Finów i dwóch z trzech Polaków) tylko po razie. Wymieniłem tych wszystkich chłopaków, bo oficjalne statystyki Pucharu Świata o nich nie wspomną. Nie zostaną w PŚ w ogóle sklasyfikowani i w końcowej klasyfikacji sezonu nie ujęci. Prowadzi to w efekcie do groteskowych sytuacji. Dziennikarze telewizyjni, którzy w większości nie wnikają w temat i bazują na zerżniętych z internetu (bo oni sami przecież są stworzeni do wyższych celów i nie mają na to czasu) statystykach, wmawiają kibicom w trakcie zawodów, głównie kwalifikacji, że właśnie znajdujący się na belce gość „w PŚ jeszcze nie startował”, a typ ma już na koncie kilka albo i lepiej nieprzebrniętych kwalifikacji. No ale skąd taki dziennikarz ma to wiedzieć, jak pamięć ludzka jest zawodna, a on skokami zajmuje się tylko w zimie, i to w weekend między 17-tą a 20-tą?
Nie tylko ta 25-tka nie zostanie ujęta w tegorocznej końcowej klasyfikacji generalnej Pucharu. Również ci, którzy w konkursach PŚ, i to wielokrotnie, tak jak np. Fin Maeaettae czy Czech Sakala (ta dwójka zaliczyła, piszę teraz o skoczkach „bezpunktowych”, najwięcej, bo po 11 udziałów w zawodach głównych), startowali. Takich skoczków też klasyfikacja generalna PŚ nie obejmuje. A, moim zdaniem, powinna. Uważam, że jeżeli ktoś występuje w protokołach poszczególnych konkursów czy nawet jednego poszczególnego konkursu, to daje mu to prawo być w protokole końcowym. Ponieważ FIS jest innego zdania, to w tym sezonie kolejnych 33-ch uczestników konkursowych zmagań nie zostanie ujętych w klasyfikacji generalnej. W klasyfikacjach, które prowadzę na swój własny użytek, klasyfikuję po sezonie znajdujących się w tej sytuacji wszystkich skoczków ex aequo na tym samym miejscu, o oczko gorszym od ostatniego zawodnika klasyfikowanego przez FIS. Jest to, uważam, jakieś tam docenienie pracy skoczka w sezonie. A praca, choć efekty mierne, na pewno ogromna. Dlatego teraz, z powodu tego samego co akapit wyżej, zobaczmy kto w minionym sezonie, startując przynajmniej w jednym konkursie, nie dostąpił zaszczytu zdobycia choćby jednego punktu. Raz wystąpią w kolejności wynikającej z liczby startów w konkursach, drugi raz w kolejności wynikającej z miejsc, które udało im się w zawodach wywalczyć.
Pierwszy diagram:
l.p.           nazwisko       kraj    liczba startów w   konkursach
1    Maeaettae    FIN    11
2    Sakala    CZE    11
3    Stursa    CZE    10
4    Muminow    KZK    10
5    Nazarow    RUS    8
6    Hamann    GER    5
7    Kozisek    CZE    5
8    Raimund    GER    4
9    Wąsek    POL    4
10    Cecon    ITA    4
11    Kasai    JPN    3
12    Stękała    POL    3
13    Czoj Starszy    KOR    3
14    Korniłow    RUS    3
15    Nousiainen    FIN    3
16    Pohjola    FIN    3
17    Nikaido    JPN    2
18    Hazetdinow    RUS    2
19    Schiffner    AUT    2
20    Maksimoczkin    RUS    2
21    Alamommo    FIN    2
22    Bresadola G.    ITA    2
23    Ito K.    JPN    2
24    Soukup    CAN    2
25    Fettner M.    AUT    1
26    Westerheim    NOR    1
27    Kaliniczenko W.    UKR    1
28    Czoj Młodszy    KOR    1
29    Bjoereng    NOR    1
30    Mańkow    RUS    1
31    Insam    ITA    1
32    Karlen    SUI    1
33    Sadriejew    RUS    1

 I drugi:
l.p.           nazwisko       kraj    najwyższe wywalczone
miejsce w  konkursie
1    Hamann    GER    32
2    Nazarow    RUS    32
3    Kasai    JPN    33
4    Stursa    CZE    34
5    Raimund    GER    34
6    Wąsek    POL    34
7    Maeaettae    FIN    35
8    Stękała    POL    35
9    Nikaido    JPN    35
10    Sakala F.    CZE    36
11    Muminow    KZK    38
12    Kozisek    CZE    39
13    Fettner M.    AUT    41
14    Westerheim    NOR    41
15    Hazetdinow    RUS    42
16    Schiffner    AUT    42
17    Czoj Starszy    KOR    42
18    Cecon F.    ITA    44
19    Maksimoczkin    RUS    44
20    Korniłow    RUS    46
21    Alamommo    FIN    47
22    Nousiainen    FIN    47
23    Bresadola G.    ITA    47
24    Ito K.    JPN    48
25    Soukup    CAN    48
26    Kaliniczenko W.    UKR    48
27    Czoj Młodszy    KOR    49
28    Bjoereng    NOR    49
29    Mańkow    RUS    49
30    Pohjola    FIN    53
31    Insam    ITA    56
32    Karlen    SUI    59
33    Sadriejew    RUS    dyskwalifikacja

Nie wiem czy będzie jeszcze jakaś okazja by któregoś z tych skoczków jeszcze raz wymienić, ale, skoro dokonujemy podsumowania całego sezonu to przynajmniej w tym miejscu im się należało.
W następnych odcinkach z powrotem wrócimy już do tych lepszych.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport