Marek Błaszkowski Marek Błaszkowski
120
BLOG

Sacrum ateistycznej religii

Marek Błaszkowski Marek Błaszkowski Rozmaitości Obserwuj notkę 4

 

                 Artykuł 196 kodeksu karnego od dawna jest solą w oku środowisk ateistycznych i homoseksualnych.
                Przypomnijmy jego treść: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych,  podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia    wolności do lat 2”
            Jeszcze kilka lat temu ateiści domagali się usunięcia art. 196 kodeksu karnego lub znaczącego obniżenia kary grożącej za opisane w nim przestępstwo. Odbywały się internetowe zbiórki podpisów i liczne protesty. Ateiści utrzymywali, że ograniczenia prawno- karne nie pozwalają im uprawiać sztuki, ani dokonywać swobodnej ekspresji ateistycznej osobowości.
            Jakiś rok temu ateiści zmienili taktykę. Obecnie twierdzą, że art. 196 kodeksu karnego jest dyskryminujący, gdyż chroni tylko wierzących w Boga, zaś osoby niewierzące pozostają bez ochrony.
            Zgodnie ze zmienioną taktyką ateiści zaczęli się domagać, aby ochroną artykułu 196 kodeksu karnego objęto także uczucia tych, którzy w nic nie wierzą.
Wydaje się, że środowiska ateistyczne i homoseksualne pozyskały dla swoich poglądów Rzecznika Praw Obywatelskich, który zaproponował już pewną nowelizację spornej sfery prawa. Chce mianowicie, aby karane było rozpowszechnianie treści „ mogących poniżyć homoseksualistów”.
 Niewykluczone, że ateiści uzyskają w końcu to, czego chcą, czyli prawno-karny zakaz „obrażania uczuć ateistycznych”.
            Zastanówmy się jednak nad tym, jak ma wyglądać w praktyce „ochrona uczuć ateistów”? Bowiem ochrona wierzących jest ujęta bardzo konkretnie. Nie wolno znieważać przedmiotu czci religijnej, ani miejsca, w którym się temu przedmiotowi cześć oddaje.
            Co jest obiektem czci ateistów? Gdzie zbierają się oni, aby temu obiektowi oddawać cześć?
Wiemy, co jest ich przedmiotem wiary. Nieistnienie Boga. W jaki sposób i gdzie wielbią to nieistnienie?
            Mówiąc poważnie, nie da się w żaden konkretny, ani sensowny sposób, objąć ochroną „uczuć ateistycznych”, chyba że ateiści uznają za swój „przedmiot kultu” i „miejsce święte” cały świat i zaczną domagać się usunięcia krzyży i innych symboli chrześcijańskich ze swojego „miejsca świętego”, czyli z całego świata.
            Podejrzewam, że w tym zamieszaniu nie chodzi o nic innego, tylko jak zwykle o to, żeby jak najskuteczniej uprzykrzyć życie chrześcijanom.
           

https://twitter.com/Blaszkowski_

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości