Oczy przecieram ze zdumienia, ale to nie halucynacja. Na pasku w TVN-ie i na głównej stronie onetu jak byk stoi informacja: "Tadeusz Mazowiecki powiedział, że w Polsce jest za dużo świąt martyrologicznych".
Widocznie taka jest polityka Grupy ITI - zwrócić Polakom uwagę, że nie możemy ustanawiać święta ku czci Powstania Warszawskiego, bo będzie to kolejne święto martyrologiczne, których to świąt i tak mamy już za dużo.
Znaczy nie tylko nie powinniśmy świętować 1 sierpnia, ale może powinniśmy zrezygnować z któregoś z dotychczasowych świąt martryrologicznych? Przecież ich mamy za dużo.
Zastanówmy się, które święto martryrologiczne mogłoby okazać się zbędne. Nowy Rok?. Zostawmy. Oszczędźmy też Boże Narodzenie i Wielkanoc.
Skoncentrujmy się na świętach państwowych. 3 Maja. Jedna z pierwszych w świecie konstytucji. 15 Sierpnia. Zwycięstwo nad Rosją Sowiecką. 11 Listopada. Odzyskanie niepodległości. Gdzie ta martyrologia?
Ach prawda! 1 Maja. Jest to święto upamiętniające demonstrantów zastrzelonych przez policję w Chicago. 100% martyrologii.
Tadeusz Mazowiecki to już człowiek wiekowy i ma prawo pomylić to i owo. Jak jednak mogło ujść uwadze dziennikarzy onetu i TVN-u, że nie mamy ANI JEDNEGO polskiego święta martyrologicznego?
Zero to i tak za dużo?




Komentarze
Pokaż komentarze (15)