Marek Błaszkowski Marek Błaszkowski
269
BLOG

A na złość Kościołowi poddamy się eutanazji

Marek Błaszkowski Marek Błaszkowski Kultura Obserwuj notkę 22

CBOS podał wynik najnowszego sondażu dotyczącego eutanazji. Popiera ją 48% Polaków, a w sytuacji, gdy cierpieniom chorego nie daje się zaradzić aż 61%.

 

Na portalu onet.pl wyniki sondażu opublikowano pod tytułem „sondaż, który zaniepokoi Kościół” http://wiadomosci.onet.pl/2063376,11,sondaz__ktory_zaniepokoi_kosciol,item.html.

 

Tym, jakże prostym, zabiegiem socjotechnicznym spowodowano, że problem eutanazji stał się elementem w grze My kontra Oni. My, ateiści, jesteśmy fajni, wykształceni i popieramy eutanazję. Katole są ciemne, nic nie wiedzą i są przeciw eutanazji. Prawda, że proste? A do tego my wygrywamy, więc są nawet powody, by popaść w euforię.

 

Na forum onetu ateistyczni komentatorzy przeżywają stan, który, najłagodniej, można określić jako ekstazę. Wyzwalamy się spod okupacji Kościoła, krzyczy ekstatyczny chór, Polacy mądrzeją, Boga nie ma, precz z Kościołem, księża chcą nas męczyć i dręczyć, cierpienia ludzkie to radość Kościoła, księża chcą tylko kasy, zerwać konkordat, niech żyje wolność itd. itd.

 

Zastanawia mnie, jakim to cudem tylu Polaków czuje się okupowanych, albo prześladowanych przez Kościół? Przecież, żeby poddać się „katolickiej indoktrynacji” trzeba samemu wykonać jakiś wysiłek. Kupić katolickie czasopismo, albo pójść do kościoła. A i tego chyba mało. Czasopisma nie gryzą, a w kościele siłą nie trzymają. Osobiście raczej czuje się okupowany przez firmy ubezpieczeniowe i telewizję TVN, której bilbordy oblepiają całe warszawskie metro. Już nie mówiąc o szamponach przeciwłupieżowych.

 

Ta fanatyczna nienawiść do Kościoła wypływa z jakiegoś psychologicznego mechanizmu. Mam na ten temat kilka hipotez, ale nie chcę się teraz na ich temat rozpisywać.

 

Wróćmy do eutanazji. Jeśli nienawidzisz Kościoła to musisz kochać eutanazję. Taki przekaz jest kierowany do Polaków. Eutanazja to wolność. Kościół to niewola.

 

Tak naprawdę to jednak eutanazja żadnego związku z Kościołem nie ma. Spróbuję wypunktować kilka faktów dotyczących eutanazji.

 

1)     Eutanazja nie jest wolnością. Człowiek, który umarł nie ma żadnej wolności czynienia czegokolwiek.

2)     Eutanazja nie jest ucieczką przed bólem. Ból się daje skutecznie leczyć, a w szczególnych przypadkach można pacjentów usypiać, sprawiając, że nie cierpią, ale żyją.

3)     Eutanazja jest przede wszystkim oszczędnością na bardzo drogich procedurach leczenia i pielęgnacji osób starych i ciężko chorych. Osoby te mogłyby żyć, ale byłoby to kosztowne.

4)     Eutanazja może prowadzić do uśmiercania osób mniej zamożnych, a leczenia zamożniejszych – eutanazja z przyczyn socjalnych.

5)     Eutanazję, zdaniem ankietowanych, powinni wykonywać lekarze. Czy jednak ktoś pytał lekarzy o zdanie? Lekarze są związani przysięgą Hipokratesa. Zabijanie pacjentów jest sprzeczne z tą przysięgą

6)     Eutanazja, jako procedura szpitalna, dostanie się pod wpływ „gry rynkowej”. Pacjenci będą uśmiercani, bądź nie, w zależności od sytuacji finansowej szpitala

7)     Chory nie ma takiego rozeznania w stanie swojego zdrowia, jakie ma lekarz. Jest to klasyczna dla usług medycznych asymetria informacji. Ponadto chory jest niestabilny emocjonalnie.

 

To jest tylko garść faktów. W toczącym się tej chwili w Polsce plebiscycie na temat eutanazji fakty jednak nikogo nie interesują. W sondażach jest badana opinia zdrowych, których ten problem w ogóle nie dotyczy. Mają oni zupełnie abstrakcyjne pojęcie na temat swojej przyszłej agonii. Wiedzą natomiast, że nienawidzą Kościoła, a popieranie eutanazji jest sposobem wyrażenia tej nienawiści.

 

Kiedy problem eutanazji naprawdę zacznie dotykać ankietowanych może się okazać, ze jest już za późno. Ich życie będzie zależało od kaprysu dyżurującego lekarza, albo polityki szpitala prowadzonej w danym kwartale. Jak w Holandii.

https://twitter.com/Blaszkowski_

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Kultura