Z dużym zaciekawieniem przyglądam się sprawie bojkotu Ukrainy w EURO 2012. W tym szczególnie nagonce na Jarosława Kaczyńskiego. Ileż oskarżeń padło w tej nagonce. Piszę nagonce, albowiem nie jest to dyskusja gdy zamiast merytorycznie się do jego wypowiedzi ustosunkować padają oskarżenia: o rosyjsko agenturę, o niemiecką agenturę (uff i to jednocześnie!), o wypychanie Janukowycza w ręce Rosji (a nie jest już w nich od dawna?), kolejną chęć przegrania kolejnych wyborów, wywołanie niechęci do Polaków tak jakby wcześniej takich głębokich uprzedzeń nie było i na Ukrainie nie było wcale zwolenników uwolnienia Tymoszenko itp., itd.
Z dużym rozbawieniem patrzę w zdumione oczy leminga, który wczoraj przytakiwał tym głosom i jednocześnie akceptował potem przyłączenie się księgowego UE Janusza Lewandowskiego do tegoż bojkotu. I teraz z zachwytem popiera podobny apel Adama Michnika oraz z uznaniem przyjmuje oświadczenie księcia Karola, że nie zasiądzie na trybunach EURO 2012 w Ukrainie. Tu tylko może pomóc dobry psycholog a w trudniejszych przypadkach już tylko psychiatra.
Teraz nawet słyszę głosy, że taki bojkot może zaszkodzić zwykłym Ukraińcom, że nie zrealizują się planowane dochody drobnych hotelarzy, sprzedawców ukraińskiego barszczu, blinów, wody mineralnej i duńskiego lub niemieckiego piwa (tego, które ma akceptację UEFA oczywiście). Nie ma obaw, kibice i tak przyjadą. Oni już wydali pieniądze na bilety, ta część organizacji już po podziale z UEFA Ukrainie się zwróciła. Kibice nie będą wieźli ze sobą kucharzy więc zjedzą barszcz ukraiński z blinami i popiją czym będą chcieli. Na dworcach też nie będą spali. Dochody z transmisji telewizyjnych też będą (po podziale z UEFA oczywiście). Dochody z reklam też (z uwagami jak wyżej).
A sprawa więzienia Julii Tymoszenko jest prosta. Trzeba zrobić sobie rachunek kosztów. Ile kosztowało przygotowanie do mistrzostw: budowa stadionów i całej infrastruktury a ile można stracić na bojkocie przez znane osobistości? Aby rozwiązać sprawę aresztu JT wystarczy jeden podpis. Ile kosztuje atrament do pióra i papier do napisania decyzji o jej uwolnieniu? Państwo wybaczą. Jeżeli władze Ukrainy działają zgodnie z tym rachunkiem i nie zamierzają uwolnić JT to znaczy, że niczego się nie obawiają. Ale to jest sygnał dla drobnego sprzedawcy blinów i barszczu ukraińskiego. Miejcie się na baczności. Po igrzyskach też możecie mieć problemy. I na nic się wam ten przychód z EURO 2012 przyda.
Jeżeli bojkot osobistości dojdzie do skutku to będziemy mieli polskiego premiera na ukraińskich stadionach w otoczeniu innych wasali Janukowycza, którzy będą go poklepywać po plecach i zwracać się do niego „Donek lub Panie Premierze” (ech, jak on to lubi). Natomiast na naszym Narodowym na głównej, wykupionej przez siebie loży zasiądzie Roman Abramowicz. Pozwoli naszemu prezydentowi przycupnąć na jakimś foteliku? No i jak się Państwu taki widok podoba?



Komentarze
Pokaż komentarze