Media żyją apostazją Janusza P.
Janusz P. występuje z Kościoła Katolickiego.
A kiedykolwiek był?
Przejęcie jest takie jakby nastąpiło tragiczne wydarzenie, jakaś ogromna niepowetowana strata.
Redaktor Terlikowski to nawet gotów zapewnić go, że nadal ma w nim swoje miejsce.
Panie redaktorze, próżnia przy tym wydarzeniu jest bytem niesłychanie złożonym.
W tym wydarzeniu jest kompletna pustka.
Co będzie za tydzień, miesiąc?
Co trzeba zrobić aby następny „iwent” był jeszcze bardziej hałaśliwy.
Tak aby - na przykład - zagłuszył roszczenia upadłych firm przy budowie autostrad.
Założenie nowego kościoła patriotycznego?
Sakra biskupia w nim?
Kto wie?



Komentarze
Pokaż komentarze