Marek Powichrowski Marek Powichrowski
148
BLOG

Bajki Zdenka Mlynarza

Marek Powichrowski Marek Powichrowski Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Jakież to bajki można usłyszeć przy okazji EURO 2012. Leszek Miller mówi, że Tusk potrzebuje sukcesu piłkarzy. I podaje przykład jakoby sukces orłów Górskiego podniósł notowania Edwarda Gierka. A po co partyjnemu gensekowi były kiedyś potrzebne jakieś notowania, jakieś słupki? Jego partia dostawała prawie 100% głosów przy prawie 100% frekwencji wyborczej. I to na długo przed Welt Maister 1974, I to niezależnie czy aktualnie robiła podwyżkę cen cukru lub kiełbasy czy nie. W tamtych latach nikt w kraju realnego socjalizmu nie robił oficjalnych badań popularności polityków bo i po co. Nieoficjalnie robiła to jedynie Służba Bezpieczeństwa ale te raporty nie były do wiedzy publicznej.

 

Ja doskonale pamiętam, że Gierek nic nie ugrał na sukcesie Orłów Górskiego. Do głowy nikomu w tamtych czasach nie przyszło aby miało to umilić stanie po nocach w kolejkach a Gierek-Partia w wyniku tego nie była przedmiotem kpin i dowcipów kolejkowych.

 

Czy Tusk ugra coś na ewentualnym sukcesie piłkarzy? Wolałbym aby dzięki temu – wciąż hipotetycznemu – sukcesowi wzrosło poczucie podmiotowości społeczeństwa i poczucie dumy z barw narodowych i polskości nie tylko w czasie EURO. Aby przy każdym święcie narodowym przy samochodach osobowych łopotały biało-czerwone flagi. I w wyniku tej dumy nie pozwolilibyśmy sobie w kaszę dmuchać. Życząc sukcesu piłkarzom życzę tego również Polakom.

 

A Leszek Miller nich opowiada bajki swoim towarzyszom.

Możliwie jak najdalej od przedziału 3 sigma

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości