Jak wysoko zapadły decyzje o zniknięciu porannego wuefu? Chyba wysoko, skoro zapadają szybko i wielu frontach, łącznie z pozbawienie jednego z wuefistów konferansjerki na półfinale EURO 2012 w Warszawie, na Narodowym. Ktoś wysoko się wkurzył sądząc po tym jak ruganie leci również z niespodziewanej nigdy w życiu strony. Podejrzewam, że wybór był prosty: zlecenia od możnych reklamodawców lub wuefiści na etacie. W początkowym okresie szef radia w którym ten swój wuef uprawiali bronił ich niewinności ale widmo śmierci głodowej od braku reklam było chyba jednak silniejsze.
Co będzie dalej z mało sportowo rozwiniętymi nauczycielami wuefu? Ko ich przygarnie? Kto nie będzie się bał widma odpływu kasy z reklam? I tak się zastanawiałem kiedyś, co może tych miernych sportowcó zgubić? I pomyślałem sobie, że jedynie pycha i poczucie bezkarności.
I teraz być może mogą doświadczyć losu pisowskich dziennikarzy. Głodno, chłodno i do tefauenu daleko.
I ze będzie zdumieniem można nagle odkryć – qrna - jak dużo pali ten Porsche.



Komentarze
Pokaż komentarze