Wyrok TK w sprawie niezgodności z Konstytucja ustawy o rodzinnych ogródkach działkowych otworzył mi oczy. Otóż TK zakwestionował prawo Polskiego Związku Działkowców do monopolu w zarządzaniu rodzinnymi ogródkami działkowymi. Gdyby chcieć pójść śladem tego rozumowania to można by dokonać rewolucyjnych zmian w naszym kraju. Bo w związku z takową interpretacją ustawy przez TK należy zapytać: a co z innymi monopolami? Dlaczego na przykład ma być tylko jeden związek piłkarski? PZPN w świetle wyroku TK uzurpuje sobie prawo do reprezentowania polskiej piłki. Jeżeli państwo jest liberalne to nie zabrania tworzenia wielu równorzędnych organizacji w danym obszarze. Ba, ono wręcz bije się o to aby tego pluralizmu było jak najwięcej. Powie pewnie ktoś, że FIFA nie zaakceptuje tego stanu. A co tu FIFA powinno mieć w normalnym układzie do gadania? Czy FIFA byłaby przeciwko swobodzie zrzeszania się? Nie powinna. I to nie FIFA blokowałoby takie inicjatywy a lokalni działacze broniąc się przed konkurencją. Jeżeli by się tak stało, że FIFA byłaby przeciwna wolności tworzenia związków piłkarskich to państwo powinno złożyć do Międzynarodowego Trybunału sprawę „Państwo vs FIFA” i powinno ten proces wygrać. Prezydent państwa powinien ten proces firmować osobiście. Bo w normalnym układzie FIFA nie ma prawa ingerować w sposób organizacji obywateli państwa w temacie zrzeszania się. I każdy nowy związek piłkarski w kraju powinien być automatycznie przyjmowany do międzynarodowych federacji piłkarskich. Bez dyskusji.
I wtedy moglibyśmy mieć reprezentację Laty, Bońka, Lubańskiego lub Plus GSM (który znakomicie sprawdza się jako sponsor polskiej siatkówki). Za reprezentację narodową uznawana byłaby reprezentacja tego związku, który wygrał play-off z pozostałymi. Kasa szła by do rzeczywiście najlepszych a reprezentacja robiona byłaby przez reprezentację najlepszego związku. Wtedy można by uznawać ją za rzeczywistą reprezentację narodową. Nie trzeba byłoby robić afery ile piłkarze dostali biletów dla swoich rodzin od prezesa ani reagować na wypowiedzi w stylu: „wybijcie sobie z głowy, że się podam do dymisji”. Po prostu same „dodatnie plusy”.
Powie ktoś, że to niemożliwe aby wygrać FIFA lub UEFA. Ale są przykłady, że można. Putin wkurzony słabymi wynikami piłkarzy Rosji zmienił cały zarząd ichniej centrali piłkarskiej i żadna centrala piłkarska ani pisnęła. Kiedyś w jednej drużynie mogła grać określona ilość obcokrajowców. I znany belgijski piłkarz Jean-Marc Bosman zakwestionował ten przepis w sądzie (stąd nazwa Prawo Bosmana). Postawił tezę, że piłkarz to też człowiek i ma prawo wyboru miejsca pracy tak jak hydraulik lub murarz. I wygrał. Dziś piłkarze mogą wybierać miejsce swojej pracy i nie ma tu żadnych ograniczeń.
Dlatego trzymając się ducha wyroku TK trzeba wołać: precz z monopolami! Niech żyje wolność tworzenia związków sportowych! A potem zobaczymy co dalej.
.



Komentarze
Pokaż komentarze