No - drogi lemingu - nareszcie Jarosław Kaczyński zostanie postawiony przed Trybunał Stanu. Dokładnie tak jak chciałeś i się tego domagałeś. Oto spełnia się jedno z twoich największych życzeń.
Ja natomiast zakładam, że tym razem nie jest to kolejna zabawa aby „nie złapać króliczka ale aby ciągle gonić go”. I jeżeli tak to implikuje to kilka wniosków.
Po pierwsze. Jeżeli Jarosław Kaczyński zostanie postawiony przed TK za samobójstwo opuszczonej przez swoich towarzyszy partyjnych Barbary Blidy i zostanie przez TK skazany „za stworzenie atmosfery” to o ileż bardziej należeć się będzie on Donaldowi Tuskowi za pochodzącego z częstochowskich struktur PO zabójcy Ryszardowi Cyba. Jeżeli wniosek o taki sam TK i w oparciu o taki sam zarzut „stworzenia atmosfery” zostanie już teraz postawiony Donaldowi Tuskowi i TK taki wniosek odrzuci to będzie to drogi lemingu smutna konstatacja, że doprowadziłeś oto do rządów polskiego Łukaszczęki. Przy okazji należy sobie postawić kilka pytań Ryszardowi Kaliszowi, co robił wtedy, gdy rozpoczęło się śledztwo wobec Barbary Blidy. Czy jako prawnik był jej rzecznikiem? Czy może jego kancelaria prawna udzieliła jej wsparcia? Może stanął w jej obronie mediach? Myśl lemingu, myśl.
Po drugie. Jeżeli TK oczyści Kaczyńskiego to już drugi raz nie będzie można użyć tego argumentu przeciwko niemu a mit okrutnej IV RP legnie w gruzach i pozostanie tylko drażniący nozdrza pył. Niestety drogi lemingu, ale wtedy padnie jeden z twoich fundamentów dziecięcej wiary. Przykro mi, ale to będzie musiało kiedyś nastąpić.
Po trzecie. Świadczy to o tym, że propozycje Jarosława Kaczyńskiego oraz zaproszenie do dyskusji nad nimi najbardziej znanych polskich ekonomistów (wszystkich opcji!) jest strzałem w dziesiątkę. Donald Tusk może sobie robić żarty z zapałkami i kalkulatorkiem ale to jest właśnie – drogi lemingu - kres jego możliwości. Nie jest on – wbrew temu co głoszą jego dworzanie – Nowym Mojżeszem. To że nas prowadzi przez pustynię i liczy, że nas wytrzebi niczym dinozaury przez nadchodzące 40 lat to za mało. Co prawda zachodzą podobieństwa w znakach jakie towarzyszyły Mojżeszowi w Egipcie. Co raz spadają na nas plagi. Ale on nie uderzy laską w kamień i nie wypłynie z niego natychmiast woda. Nie spadnie również manna z nieba i deszcz przepiórek niczym „gołąbków do gąbki”. Nie zrobi miedzianego węża i nie spowoduje uzdrowienia chorej słuzby zdrowia. Sorry Winnetou.
Po czwarte. Nie ma rządów PO bez Jarosława Kaczyńskiego. Tak, ponieważ pijar to nic innego jako opowieść, mit założycielski. Opowieść o dobrym carze i złych urzędnikach. To opowieść o dobrym królu i złym smoku. To jest bajka dla grzecznych, naiwnych dzieci. Jeżeli teraz – drogi lemingu – stanie się on nieobecny w polityce to jak za pstryknięciem dwóch palców powinno ruszyć wszystko to co do tej pory nie funkcjonowało. Nagle zacznie gwałtownie spadać dług publiczny. Zatrzymana kilka dni temu budowa autostrady A1 ruszy z kopyta. Jabłka w zimie będą tanieć i bezrobocie gwałtownie spadać poza sezonem letnim (bo w tym roku to nawet nie spadło w sezonie letnim). Sądy będą sprawiedliwe dla wszystkich bez mała obywateli. Żadnych goldowatych amberów. Żadnych marcinów pe. „A dziecię bezpiecznie zrodzone siądzie obok jagnięcia i lwa”.Nic z tych rzeczy. A nawet jeszcze bardziej.
Drogi lemingu, odstaw te tabletki szczęścia. Niestety po ich odstawieniu poczujesz się gorzej. Zdecydowanie gorzej. Nie bierzesz już? A pamiętasz jaki widok się roztaczał przed tobą jeszcze gdy je brałeś? Tak, to było coś co przypomina okładkę płyty „Lucy in the Sky with diamonds”. A teraz spójrz w dół. Tak. To przepaść.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)