Marek Powichrowski Marek Powichrowski
351
BLOG

Granie trumną

Marek Powichrowski Marek Powichrowski Polityka Obserwuj notkę 4

 

 

Racjonalna działalność ludzka polega powinna polegać na przewidywaniu możliwych skutków. Określaniu ryzyka niechcianych zdarzeń i stopnia prawdopodobieństwa ich zajścia. Analiza ryzyka opiera się na wiedzy i doświadczeniu ekspertów dziedzinowych oraz metodach matematycznych jego określania.

 

Tyle tytułem wstępu. I od razu przechodzę do rzeczy. Na ile sposobów można było uhonorować zmarłego prof. Szaniawskiego przez Głowę Państwa? Czy przy każdy z nich można było oszacować prawdopodobieństwo, że przy okazji tego wywoła się skandal? Brakowało ekspertów dziedzinowych a może ludzi znających techniki oceny ryzyka? Jest już naprawdę aż tak źle?

 

Stawiam tezę, że wybrano sposób, aby wywołać określoną reakcję. Obecnego prezydenta od śp. profesora dzielą lata świetlne. Gdyby był mężem stanu to odznaczyłby go za niezłomną postawę za czasów komuny wtedy gdy jeszcze żył. Gdyby był mężem stanu to odznaczyłby go za niezłomną postawę w dążeniu do poznaniu prawdy o Katastrofie Smoleńskiej. Bo jest to postawa obywatelska wymagająca wyróżnienia  na tle bandy rechoczących kretynów. Gdyby był mężem stanu to odznaczyłby go za niesienie prawdy historycznej młodemu pokoleniu. Wbrew kolegom ze swojej byłej partii, która chce dokładnie czegoś odwrotnego od tego do czego on dążył. Bo tego wymaga długofalowy interes wychowania młodych Polaków na dobrych i odpowiedzialnych obywateli. Gdyby chciał go naprawdę uczcić to zrobiłby to w możliwie najbardziej dyskretny sposób mając świadomość swoich postaw.

 

Czy wybór Lityńskiego na spikera był przypadkowy? Czy wybiera się na tę funkcję i w tych okolicznościach kogoś, kto się wywodzi ze środowiska, które z Kościołem nie ma kompletnie nic wspólnego? Ze środowiska, które wydaje z siebie pomruki niezadowolenia gdy ksiądz poświeci nowo wybudowana szkołę. Ze środowiska, które oburza się, że przedstawiciele władz państwowych biorą udział w uroczystościach religijnych. Ze środowiska, które w innej sytuacji podniosłoby wrzawę gdyby podobna uroczystość państwowa odbyła się w czasie Mszy Świętej. Zadrżał li Lityńskiemu głos i próbował odmówić udziału w tej uroczystości powołując się na swoje przekonania? Nie widziałem, nie słyszałem.

 

Są sytuacje gdy należy pójść za Rejtanem. Nawet gdy nagi tors zobaczą ambasadorowie obcych państw. Wbrew pięknoduchom, które przychodzą do kościółka aby się bezstresowo pomodlić do bozi. Dlatego powiadam wam, że są sytuacje gdy trzeba ukręcić bicz z rzemieni i przegonić handlarzy ze świątyni.

 

Dlatego powiadam wam. Siejecie wiatr. Będziecie zbierać burzę.

Możliwie jak najdalej od przedziału 3 sigma

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka