Premier kolejny raz wziął na siebie całą odpowiedzialność. Odpowiedzialność doskonale pasowała, nigdzie nie uwierała i nie była zbyt obszerna. Pasowała jak ulał. Dziś wieczorem premier zdejmie z siebie odpowiedzialność aby była ciągle uprasowana i elegancka.
Premier kolejny raz zapewnił, że wszyscy jego ludzie wykonywali w Smoleńsku swoje obowiązki najlepiej jak potrafili. Popełnili błędy ci, którzy byli najbardziej oddani. Premier nie popełnił żadnych błędów, ponieważ nie był zaangażowany. Jednak jak zwykle najgorzej wypadli ci, którzy tam nie byli. To oni najbardziej przeszkadzali. I to na ich spoczywa wina.
W związku z tym premier rozważa przeproszenie w imieniu swoim i posła Kalisza funkcjonariuszy CBA, którzy dokonywali rewizji w domu Barbary Blidy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)