Biorąc wczoraj udział w dyskusji na temat Naukowej Konferencji Smoleńskiej i przysłuchując się utyskiwniomń i złośliwościom ze strony wyznawców „pancernej brzozy” uświadomiłem sobie, że jest na nich prosty sposób. Bo łatwo narzekać, że Binienda nie opublikował wprost wyników swoich symulacji jeżeli się nawet o to do niego nikt osobiście z tych narzekających nie zgłosił. Brak możliwości kontaktu? Internet nie działa? Skądże.
Zróbcie więc swoją Naukową Konferencję Anty-Smoleńśką. Macie zaprzyjaźnione telewizje, pokażcie ją, chciałbym poznać tych naukowców. Usłyszeć co mówią. Zrobicie? Nigdy, przenigdy. Dlaczego? Dlatego, że nauki boicie się jak diabeł świeconej wody. Wśród ciemnego ludu szerzycie zabobon i gusła.
Skoro narzekacie na – waszym zdaniem - niedociągnięcia innych to pokażcie jak się to powinno robić. Zbudujcie model symulacji komputerowej pokazujący jak samolot TU-154M po zderzeniu z brzozą mógł wykonać beczkę autorotacyjną. Zastosujcie te same dane, które w opracowaniu do swojego eksperymentu zastosował prof. Binienda. Są opublikowane na jego stronie. Pokażcie ten model i jego obliczenia w ogólnodostępnej formie. Dajcie sposobność aby każdy mógł te dane wziąć i poddać je krytycznej ocenie.
Naukową Konferencję Smoleńską zrobili naukowcy własnym pospolitym ruszeniem i na własny koszt. Wy macie do dyspozycji cały aparat ciągle zdającego – waszym zdaniem – państwa. No to do roboty.
Zrobicie to? Prędzej mi kaktus wyrośnie na dłoni.
------------------------
Notka ukazała się rownież na obserwator.com.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)