Ku swojemu zaskoczeniu widzę, że spora część blogerów Salonu24 uznała, że film Sekielskiego jest krytyką Tuska i PO najwyraźniej nie zauważając, że film ten jest krytyką całej polskiej klasy politycznej, która od wielu lat czaruje wyborców:
-sloganami o walce z fikcyjnym układem, albo
-mirażami krainy uczciwości zwanej IV RP, albo
-kłamstwami o wybitnym poszanowaniu prawa i sprawiedliwości, albo
-łgarstwami o głoszeniu prawdy, albo
-bzdurami o powszechnej szczęśliwości emerytów, albo
-bredniami o wysokich pensjach i pracy dla wszystkich, albo
-innym bełkotem
Ale też należy się zapytać - czego chcą wyborcy? Może chcą być oszukiwani? Może grają w tę samą grę? Może chcą żyć fikcją?
Zadajmy sobie pytanie: Gdyby którykolwiek z polityków uczciwie obiecał wyborcom „krew, pot i łzy” jak Churchil to kto by go wybrał na prezydenta, premiera, senatora, posła? Czy polscy wyborcy dorośli/dojrzeli do szczerości i uczciwości polityków?
Komentarze
Pokaż komentarze (7)