Było sporo nadziei przed dzisiejszą uroczystością. Może Putin przeprosi, a może nie przeprosi. Może będzie przełom, a może nie będzie. Dużo też dziś dyskusji o przeprosinach, które się jednak nie dokonały. Tak się dziś zastanawiałem czy nam Polakom potrzebne są przeprosiny Putina. Czy one cokolwiek dają. Czy one cokolwiek zmieniają. Czy ważne są dla nas przeprosiny przywódcy narodu, tak naprawdę wbrew narodowi rosyjskiemu, niezrozumiane przez ten naród i zignorowane przez ten naród.
Jak dla mnie prawdziwa zmiana się dokona, gdy przeciętny rosyjski Iwan powie: Wstyd mi za Katyń
Wstyd mi za Stalina
Wstyd mi za komunistyczny totalitaryzm i imperialną politykę
Dopóki ta zmiana się nie dokona, naród polski nie będzie w stanie docenić takich czy innych gestów Putina. Nie będzie w stanie zamknąć tego rozdziału. Nie będzie w stanie powiedzieć – ta śmierć już nie boli tak bardzo i nie dzieli naszych narodów. Czy taka zmiana jest możliwa? Wierzę, że tak. Ale będzie to bardzo długi proces. Zmiana mentalności dokonuje się pokoleniami. Zmiana myślenia imperialnego na myślenie demokratyczne i humanistyczne nie dzieje się z dnia na dzień. Takie spotkania jak to dzisiejsze są krokiem w dobrym kierunku. Ale tylko krokiem. Przeprosiny Putina nic tu nagle nie zmienią.
Komentarze
Pokaż komentarze (7)