Widziałem w tych dniach w Salonie24 wiadra pomyj wylewanych na głowę Andrzeja Wajdy za protest w sprawie wawelskiego pochówku Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Specjaliści od pomyj jednak nie chcieli dyskutować z listem Andrzeja Wajdy (typowe!), z argumentami Andrzeja Wajdy (klasyczne!). Zamiast tego zaczęli grzebać w jego życiorysie i wyciągać te bardziej „dyskusyjne” elementy życiorysu i dorobku Andrzeja Wajdy. Zatem szarpali Wajdę:
-za romanse z Komuną
-za „Pokolenie” (przypomnę – rok 1954)
-za „Lotną”
-za filmy (w pewnym sensie) krytyczne wobec AK i Powstania Warszawskiego („Kanał” oraz „Popiół i Diament”)
Niezależnie od tego co myślą o Wajdzie osoby, które o Komunie dużo słyszały, a na plecach jej nie poczuły, albo osoby których brak dorobku życiowego nie bardzo predestynuje do krytykowania tego co osiągnął Wajda jednemu nie da się zaprzeczyć:
1.Andrzej Wajda jest autorem pierwszego i chyba jedynego filmu fabularnego o Solidarności (co ciekawsze nakręconego jeszcze w czasach Komuny).
2.Andrzej Wajda jest autorem pierwszego i jedynego (jak dotąd) filmu o Katyniu.
Zatem proszę mi wybaczyć: wszystkie próby dezawuowania dorobku i osoby Andrzeja Wajdy wydają mi się śmieszne…
Komentarze
Pokaż komentarze (25)