Na którymś kanale telewizyjnym zadano pytanie Żarynowi „Czy Kaczyński powinien spocząć na Wawelu i dlaczego?”. Oczywiście odpowiedź Żaryna brzmiała: „Tak”, natomiast najbardziej zdumiewające było jej uzasadnienie: „Za politykę historyczną”.
Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę kto mówi te słowa. Mówi je historyk, co gorsza ze skrzywieniem IPNowskim. To, że historyk chwali Prezydenta za szczególne podejście do historii – to akurat mnie nie dziwi. Choć, że jest tak oderwany od rzeczywistości, że widzi świat i jego bieżące funkcjonowanie wyłącznie przez pryzmat dziedziny którą się zajmuje to jest niestety niepokojąco symptomatyczne. Warto jednak zauważyć, że nie on jeden. Chyba większość zwolenników Lecha Kaczyńskiego gdy ma wskazać osiągnięcia Pana Prezydenta wskazuje zazwyczaj na politykę historyczną (zazwyczaj trudno inne wskazać).
Niestety. Niestety. Niestety.
Żaryn swoją wypowiedzią dużo nam powiedział o głównym mankamencie prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Lech Kaczyński był człowiekiem przeszłości, skoncentrowanym na przeszłości i ukierunkowanym na utrwalanie przeszłości. Przeszłość interesowała go jako prezydenta daleko bardziej niż teraźniejszość i przyszłość naszego kraju. I to się niestety przekłada na brak osiągnięć Pana Prezydenta w obszarze współczesności. Pan Prezydent miał co najmniej kilka okazji, żeby się wykazać w obszarze współczesnym. Np. reforma telewizji publicznej i radia (choćby kwestia finansowania). Np. reforma służby zdrowia (komercjalizacja? prywatyzacja?).Zamiast tego Pan Prezydent wolał się skupić na polityce historycznej, rozgrywkach personalnych i rywalizacji z rządem – kto ważniejszy.
Podsumowując wypowiem się nieco brutalnie: Nigdy więcej takiej prezydentury! Polska to nie skansen. Polska to nie muzeum. Tu się żyje, tu się pracuje, a nie szwenda między muzealnymi eksponatami z jednej bogoojczyźnianej uroczystości na drugą.
Komentarze
Pokaż komentarze (76)