Pospieszalski przez kolejne dni po tragedii pod Smoleńskiem w swoich programach atakował media, za - jak mówił, szkalowanie prezydenta za życia i opłakiwanie po śmierci. Sugerował spisek i zamach na jego życie. Dopełnieniem tego wszystkiego był film "Solidarni 2010", w którym Pospieszalski zacytował, bez słowa komentarza wyselekcjonowanych przechodniów atakujących rząd, Rosjan i "Gazetę Wyborczą".
Jest to obmierzłe, że śmierć Prezydenta, posłów, senatorów i szefów urzędów Pospieszalski wykorzystuje do nagłośnienia eksplozji nienawiści i zwyczajnych politycznych kiboli.
A to wszystko w ramach odreagowywania „kartoflanych” upokorzeń. Odreagowywania rzeczywistych, a częściej urojonych ataków ze strony polityków i dziennikarzy na nieżyjącego Prezydenta.
Zastanawiałem kiedy zacznie się mocniej konstytuować ten ruch rewanżystów. Kiedy ta potrzeba zemsty zacznie nabierać formalnych kształtów, a ludzie dążący do odwetu, czując poparcie mediów i brak reakcji elit zaczną urealniać swoje wizje.
No i okazuje się, że długo nie trzeba było czekać. Już pojawiły się, rozdawane na ulicach Warszawy ulotki prezentujące wrogów Lecha Kaczyńskiego. Widać w nich zdjęcia osób takich jak Janusz Palikot, Donald Tusk, Stefan Niesiołowski, Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Julia Pitera, Radosław Sikorski, Magdalena Środa, Kazimierz Kutz, Michał Figurski, Piotr Tymochowicz, Jacek Żakowski, Grzegorz Miecugow, Tomasz Lis, Piotr Najsztub, Mikołaj Lizut i Katarzyna Kolenda-Zaleska
Pod zdjęciami zamieszczono cytaty, które według autorów ulotek obrażały tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ulotkę podpisana jest stwierdzeniem: "Te karły szydziły z naszego prezydenta. Teraz my bojkotujemy ich!".
Zastanawiam się co będzie następnym krokiem?
Może publikacja adresów? Żeby łatwiej było wybijać szyby i przebijać opony w samochodzie… A może jakieś odwiedziny ludzi w białych prześcieradłach z pochodniami w rękach? Dokąd to prowadzi panie Pospieszalski? Zastanowił się pan nad tym?
Pan pewnie będzie się tłumaczył jak Palikot – „ludzie mają prawo wiedzieć”, albo „moim dziennikarskim obowiązkiem jest – upubliczniać, tego oczekuje społeczeństwo”
Panie Pospieszalski. W chwili wyzwania, w chwili próby jaka spadła na nasz kraj nie zdał pan egzaminu. Patrząc na całość zachowań elit politycznych w czasach żałoby można powiedzieć – wszyscy poza panem zdali egzamin. I z prawicy i z lewicy. Jedynie pan uznał, że można „skazić” żałobę nagłośnieniem głupoty i nienawiści. Jesteś pan gorszy od Palikota bo nawet on uszanował żałobę, czego o panu powiedzieć nie można.
Komentarze
Pokaż komentarze (127)