Nawet jeżeli uznamy że sondaż CBOSu dający 50% Komorowskiemu, a 27% Kaczyńskiemu grubo (czyli o kilka procent) zaniża poparcie dla Kaczyńskiego, to należy też mieć świadomość, że spory elektorat Napieralskiego i Olechowskiego nie zagłosuje w drugiej turze na Kaczyńskiego. Trudno powiedzieć co zdecyduje elektorat Pawlaka i Leppera. Elektorat wiejski może być skłonny głosować „jak proboszcz każe”.
Dużo oczywiście jeszcze może się zdarzyć w kampanii. Obecny trend jest na razie korzystny dla Kaczyńskiego, ale trend też ma swoje ograniczenia i trudno zakładać żeby Kaczyński popełniał w kampanii same majstersztyki, a Komorowski same błędy. Do Kaczyńskiego przechodzi na razie głównie elektorat chwiejny, bezpoglądowy i współczujący. Bardzo niepewny to elektorat i trudny do utrzymania. Tak jak przyszedł, tak też może i opuścić. To co może istotniejsze to zauważalna konsolidacja elektoratu prawicowego. Mohery, UPeRy, Jurki, Antki, Olszewiki – wszyscy jak w dym walą do „męża opatrznościowego IV RP”.
Istnieje ryzyko, że Kaczyński wygra. Ale bądźmy realistami – jest to mało prawdopodobne.
Komentarze
Pokaż komentarze (24)