Zastanawiam się czasem na co liczą wyborcy Kaczyńskiego. Pominąwszy oczywiście oderwanych od rzeczywistości frustratów, należy jednak domniemywać, że są jakieś powody, że ludzie chcą głosować na Kaczyńskiego. Zatem po co? Ze względu na IV RP? IV RP to miraż, to fikcja, żeby nie powiedzieć bzdura. Nikt jej na oczy nie widział, a większość nie wie o co w niej chodzi. Po to by „Polska powstała z kolan”? No pewnie. Po to by zrobiła głową dziurę w suficie? Przeglądając zestaw ogólników zwanych programem Jarosława Kaczyńskiego, który równie dobrze mógłby wisieć na stronie Grzesia Napieralskiego zastanawiam się czy ktokolwiek z wyborców Kaczyńskiego traktuje te hasełka poważnie. Podejrzewam zresztą, że większość fanów Kaczyńskiego nie czytała tych banałów, więc trudno oczekiwać rozsądnych decyzji.
Niestety Polacy zazwyczaj głosują sercem i emocjami, a nie rozumem. Taka już nasza głupia polska natura.
Co jest najgorsze w tym wszystkim? To, że ewentualna prezydentura Kaczyńskiego to stagnacja dla Polski. Dalej będziemy stali w miejscu z rozdętym budżetem, przerostami administracji, nieefektywną służbą zdrowia i szeregiem innych patologii naszego Państwa. Można się niestety spodziewać po Kaczyńskim prezydentury „kontynuacyjnej” czyli wojen z rządem i ministrami, braku współpracy z Sejmem i Senatem, konfliktami z innymi instytucjami Państwa, krótko mówiąc prezydentury pysznej, bucowatej, uraźliwej, pełnej pogardy i kreowania afer, dzielenia Polaków na lepszych i gorszych, tych bardziej prawdziwych i bardziej fałszywych.
Komentarze
Pokaż komentarze (46)