W czwartek zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy EuRoPol Gazu miało zatwierdzić wyniki spółki za 2010 r., a także udzielić absolutorium członkom swoich władz za zeszły rok. Jednak walne nie odbyło się z powodu nieobecności jednego z głównych akcjonariuszy. - W WZA nie uczestniczyli przedstawiciele PGNiG - poinformowała nas w piątek rzeczniczka PGNiG, odmawiając wyjaśnienia powodów tej decyzji. Na taki krok władze PGNiG szykowały się już w połowie tygodnia.
Według Gazpromu w zeszłym roku EuRoPol Gaz miała ponad 34 mln zł straty, chociaż powinna mieć zysk 21 mln zł - zgodnie z umową rządów Polski i Rosji podpisaną przez wicepremiera Waldemara Pawlaka. W czwartek Szubski nie chciał skomentować "Gazecie" tych informacji o stracie EuRoPol Gazu, zapowiadając komentarz po WZA. Jednak mówiąc to, Szubski musiał już wiedzieć, że przedstawiciel PGNiG storpeduje walne EuRoPol Gazu, a jeśli nawet się na nim zjawi, to nie będzie mógł głosować - bo z inicjatywy Szubskiego nie miał instrukcji w sprawie głosowania.
Decyzji PGNiG o zbojkotowaniu WZA EuRoPol Gazu nie skomentowały "Gazecie" Ministerstwo Skarbu, które nadzoruje PGNiG, ani Ministerstwo Gospodarki, które odpowiada za bezpieczeństwo energetyczne kraju i którego szef zatwierdził z rządem Rosji umowę o zyskach właściciela tranzytowej rury.
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to zapewne chodzi
-albo o pieniądze
-albo o władzę
-albo o jedno i drugie.
Komentarze
Pokaż komentarze (6)